Ustawienie kiosku z gazetami w centralnej strefie polskiego uzdrowiska wymaga specjalnej opinii ministerialnego urzędnika

Na nadmorskim deptaku w Kołobrzegu zgodnie drepczą obok siebie kuracjusze polscy i zagraniczni. Kelner obsługujący gości w nadmorskiej kafejce musi znać niemiecki. Polskie uzdrowiska stają się modne na Zachodzie. Rodzime kurorty nie wykorzystują jeszcze w pełni tej szansy na rozwój. Barierą są m.in. archaiczne przepisy dotyczące lecznictwa uzdrowiskowego.
Zagraniczni kuracjusze odkryli, że za 3-, a nawet 4-krotnie mniejsze pieniądze niż w swoich kurortach mogą doskonale wypocząć np. w Ciechocinku, Świnoujściu czy Kołobrzegu. Są mile zaskoczeni poziomem usług leczniczych oraz ich różnorodnością.

Ja prywatnie

- U nas obowiązuje zasada używania do zabiegów balneologicznych naturalnych surowców, pacjent jest w stałym kontakcie z lekarzem, na miejscu w sanatorium może być diagnozowany, stosowane jest żywienie w oparciu o wskazania dietetyczne - Jolanta Sielicka, prezes Izby Gospodarczej "Uzdrowiska Polskie" wylicza to, co często różni polski standard leczenia od przyjętego w wielu ośrodkach za naszą zachodnią granicą.
Tego rodzaju tradycyjne leczenie jest tam rzadko spotykane; dominują uzdrowiska typu SPA, leczące wodami termalnymi. Większość dolegliwości zwalcza medycyna i chemia w tabletkach.
Do uzdrowisk ciągną i lepiej sytuowani Polacy, gotowi w całości pokryć koszty swojego pobytu. W Uzdrowisku Kołobrzeg pacjenci polscy i zagraniczni przebywający na pełnopłatnych pobytach to już 30 proc. gości.

Szybka regeneracja

Standard oferowanych usług leczniczych w części uzdrowisk jest na tyle wysoki, że Kowalski czy Schmidt bez mrugnięcia okiem gotowi są pozostawić w recepcji 300 zł za dobę pobytu. Pod jednym warunkiem: muszą dostać coś ekstra. To nowa kategoria gości, którzy chcą w uzdrowiskach nie tylko się leczyć, ale i szybko wypocząć, zregenerować siły.
- Są goście, którzy zapłacą spore pieniądze i dla nich warto rozwijać nowe usługi uzdrowiskowe, np. odnowę biologiczną. Skoro nie ma pieniędzy w NFZ, trzeba ich szukać u prywatnych kuracjuszy - uważa Wojciech Gucma, prezes Unii Uzdrowisk Polskich. Jego zdaniem szansą dla polskich uzdrowisk jest jednoczesne rozwijanie usług SPA (o rynku piszemy na str. 12-15).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH