Pieniądze łamią charaktery

Opisane w poprzednim artykule kłopoty z uczciwością naukową, jakie obecnie mają Niemcy (Rynek Zdrowia nr 7-8/2011), dotykają wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone, mimo tego, że kraj ten jest światowym liderem pod względem zarówno walki z tym narastającym zjawiskiem, jak i zaangażowania w zapobieganie nieetycznym zachowaniom.

W USA funkcjonuje Office of Research Integrity (ORI), czyli Biuro Rzetelności Naukowej. Jest rządowym organem, który zajmuje się rzetelnością w naukach biomedycznych. Utworzone w 1992 r. ORI bezpośrednio podlega departamentowi zdrowia - w jego imieniu nadzoruje przestrzeganie zasad rzetelności naukowej w badaniach finansowanych przez Public Health Service (PHS).

Dwudziestu sprawiedliwych

W ORI pracuje na etatach ok. 20 pracowników merytorycznych. Oprócz trzech prawników, większość z nich to doświadczeni naukowcy po doktoratach, których wspomaga personel pomocniczy.

Co roku do Biura wpływa ponad 4500 raportów z różnych naukowych instytucji, które z urzędu mają obowiązek składania sprawozdania o wszystkich naruszeniach etyki naukowej, które same rozpatrzyły i zbadały.

Zakres stosowanych kar jest ograniczony: za popełnioną nierzetelność można wykluczyć naukowca na stałe lub na określony czas ze starań o rządowe granty, jak również zakazać brania udziału w procedurach recenzyjnych. Informacja o tym jest drukowana w Dzienniku Urzędowym Departamentu Zdrowia i już następnego dnia dostaje się na łamy prasy całego kraju, co rujnuje prestiż danej osoby i najczęściej prowadzi do zwolnienia z pracy.

Mimo tych wysiłków, w ostatnich kilku latach w USA miały miejsce poważne afery naukowe związane z fałszowaniem danych klinicznych przez uznanych lekarzy-naukowców pracujących w prestiżowych instytucjach.

Oszukał firmy

Dużym wstrząsem dla świata lekarskiego, jak i dla amerykańskiej opinii publicznej, była informacja, która ukazała się w lutym 2009 r. w amerykańskim miesięczniku "Anesthesia & Analgesia", że prof. Scott Reuben sfabrykował dane do 21 oryginalnych prac klinicznych wydrukowanych w prestiżowych czasopismach naukowych.

Ten 49-letni profesor anestezjologii ze szpitala klinicznego Baystate Medical Center w Springfield, należącego do prestiżowego Uniwersytetu Tufts w Bostonie, kierował Zakładem Leczenia Bólu i zajmował się znieczulaniem w chirurgii ortopedycznej. Był członkiem komitetów redakcyjnych kilkunastu czasopism naukowych.

Jego często cytowane badania były podstawą kilku obecnie stosowanych procedur podawania leków przeciwbólowych - głównie niesterydowych-przeciwzapalnych i neuropatycznych - zamiast wcześniej stosowanych opioidów.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH