W Polsce brakuje neurologów specjalizujących się w dziecięcym SM. Przy tym jest u nas tylko jeden preparat ze wskazaniem dla osób od 12. roku życia.

Ograniczenie dostępu chorych do leczenia i nieprzestrzeganie Rezolucji Europejskiej z 2003 roku zakazującej dyskryminacji chorych na stwardnienie rozsiane (SM) znajduje swój finał w Parlamencie Europejskim. Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego złożyło petycję w sprawie łamania Konstytucji RP i niestosowania się do wskazań Parlamentu. Za kilka miesięcy można spodziewać się oficjalnego stanowiska Unii w tej sprawie.
- Narodowy Program Leczenia Stwardnienia Rozsianego utknął w szufladach urzędników, a jeden ze stosowanych w leczeniu preparatów - octan glatirameru - został pozbawiony refundacji, co jest niezgodne z europejskimi standardami przyjętymi w leczeniu SM - uważa Izabela Czarnecka, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego (PTSR). - Tymczasem przeciwwskazaniem dla interferonu są m.in. okresowe zaburzenia depresyjne, ale brak refundacji octanu glatirameru sprawia, że osoby, u których zaburzenia takie występują i tak skazane są na interferon. Prywatnie można go, oczywiście, kupić, ale jedno opakowanie tego leku kosztuje 1000 euro. Ograniczając dostęp do leczenia, zmusza się chorych do interwencji w Brukseli.

Opinia będzie w maju

Na pismo PTSR, złożone w lipcu ubiegłego roku, Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego kilka tygodni temu odpowiedziała, że skarga polskich pacjentów jest jak najbardziej zasadna i została skierowana do Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych.
Sprawa zyskała również poparcie polskich eurodeputowanych, którzy wraz z europarlamentarzystami z Litwy i Łotwy złożyli oświadczenie o nieprzestrzeganiu przez nowe kraje członkowskie Rezolucji z 2003 roku. Parlament Europejski ma czas do maja na ustosunkowanie się do tegoż oświadczenia, co zbiegnie się mniej więcej w czasie z rozpatrzeniem petycji PTSR przez unijną Komisję Zdrowia.
- Mamy nadzieję, że na pytania z zewnątrz, w przeciwieństwie do zadawanych przez PTSR, nasze władze odpowiedzą - mówi Izabela Czarnecka.
Przyznaje przy tym, że PTSR zaleca obecnie osobom, które muszą dłużej czekać na leczenie (co może spowodować pogorszenie ich stanu zdrowia), aby kierowały sprawy do sądu.
Takie sprawy - a trochę ich już było - ciągną się co prawda ok. dwóch lat, ponieważ NFZ odwołuje się od wyroków, ale chorzy je zazwyczaj wygrywają.
- Problem polega na tym - wyjaśnia Izabela Czarnecka - że układ immunologiczny najlepiej reaguje na leczenie w fazie aktywnej choroby, kiedy mówimy o postaci rzutowo-remisyjnej, krótko po zdiagnozowaniu. Później nie daje takich efektów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH