Aleksander Sopliński: - O finansowaniu ochrony zdrowia dużo mówiono, a mało zrobiono. Wzrost nakładów w większości był wymuszony przez strajki.

Aleksander Sopliński (PSL), 65 lat. Ordynator oddziału ginekologiczno- położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Ciechanowie. Do Sejmu kandydował z okręgu wyborczego Płock; otrzymał 2 589 głosów.
Aktywność poselska:

  • wypowiedzi - 93

  • interpelacje - 18

  • zapytania - 5

  • pytania - 0

Najpierw samorząd

Z posłem Aleksandrem Soplińskim rozmawialiśmy tuż przed rozwiązaniem Sejmu V kadencji.
- W okresie studenckim aktywnie działałem w ZSP - wspomina poseł Aleksander Sopliński. - Po skończeniu studiów zainteresowałem się pracą samorządu terytorialnego. Przez wiele lat byłem radnym, w tym przewodniczącym Rady Miasta Ciechanów oraz przez dwie kadencje wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W obszarze moich zainteresowań jest ochrona zdrowia i polityka społeczna. Uznałem więc, że praca w parlamencie, jako posła, w procesie tworzenia ustaw ułatwi pracę samorządów terytorialnych będących organami założycielskimi ZOZ-ów, jak również będę miał wpływ na reformę ochrony zdrowia w Polsce.

Minister zakładnikiem ministra

Czy oczekiwania i nadzieje posła doczekały się spełnienia w minionej kadencji? - Z perspektywy dwóch lat, pomimo dużego wkładu pracy w Komisji zdrowia, uważam, że te moje plany i zamiary poprawy systemu organizacji ochrony zdrowia nie przyniosły oczekiwanych efektów - ubolewa doktor Aleksander Sopliński.
- Na początku kadencji parlamentu minister zdrowia określił, że naprawa systemu potrwa 7 lat. Po niecałych dwóch latach przy takim natężeniu pracy ministra zdrowia wiadomo było, że tak długiego okresu reformowania nie wytrzymają pacjenci ani pracownicy ochrony zdrowia - dodaje nasz rozmówca.
- Rząd - jeśli chodzi o w reformę ochrony zdrowia, w której głównym podmiotem powinien być pacjent - nie ma pomysłu. Przedstawiane projekty ustaw głównie dotyczyły implementacji dyrektyw unijnych. Natomiast o systemie finansowania ochrony zdrowia dużo mówiono, a mało zrobiono. Wzrost nakładów w większości był wymuszony przez strajki. Minister zdrowia stał się zakładnikiem ministra finansów, godził się na stawiane warunki przez rząd wiedząc, że niemożliwa jest prawdziwa reforma bez większych pieniędzy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH