W leczeniu szpiczaka plazmocytowego możemy pochwalić się sporymi osiągnięciami: polscy pacjenci żyją coraz dłużej - mówi prof. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W przypadku szpiczaka, ze względu na dostępność diagnostyki zarówno cytogenetycznej, jak i molekularnej, możemy określić, jaka mutacja albo grupa mutacji spowodowała zachowania nowotworowe komórek. W zależności od wyniku badania można potem zakwalifikować szpiczaka do określonego rodzaju i dobrać odpowiednią strategię leczniczą. W grę może wchodzić przeszczepienie szpiku od innej osoby lub wydłużenie życia pomimo obecności choroby w organizmie - wyjaśniał prof. Jędrzejczak podczas V Letniej Akademii Onkologicznej w Warszawie.

Chodzi o uzyskanie remisji

- W tym drugim przypadku chodzi o uzyskanie remisji, a po nawrocie choroby - kolejnej, którą staramy się utrzymać jak najdłużej. To, co leży obecnie w zasięgu naszych możliwości, to leczenie kolejnych nawrotów choroby, które niewątpliwie nastąpią. Wcześniej udawało się to w przypadku co najwyżej dwóch. Teraz leczymy ich więcej, co oznacza, że życie pacjentów ze szpiczakiem ulega wydłużeniu - dodał.

Zaznaczył, że chorych na szpiczaka plazmocytowego można podzielić na dwie grupy: pacjenci powyżej 65-70. roku życia i młodsi. Młodsi są kwalifikowani do przeszczepienia komórek krwiotwórczych (o ile ich stan na to pozwala), starsi nie - ponieważ nie byliby w stanie przeżyć takiej metody terapii.

- Wszystkie leki stosowane w leczeniu szpiczaka plazmocytowego można generalnie określić jako immunomodulujące, ponieważ działają na komórki układu odpornościowego. Pierwszą rewolucję w leczeniu szpiczaka wywołał talidomid. Postęp idzie obecnie nie tylko w takim kierunku, aby szukać pochodnych leku, którego działanie już wykorzystujemy, ale także w kierunku poszukiwania leków o nowych mechanizmach działania oraz terapii lekami skojarzonymi - wskazał prof. Jędrzejczak.

Przypomniał, że jeśli chodzi o pochodne talidomidu, dla polskich pacjentów dostępny jest lenalidomid, a także, choć jedynie w ramach charytatywnego udostępnienia przez producenta, pomalidomid. Leki te działają również u chorych opornych na wcześniejsze analogi.

Gdy wcześniejsze leczenie zawiodło

- Kolejna grupa leków to inhibitory proteasomu. Należy do niej bortezomib, który jest dostępny w Polsce już w pierwszej linii leczenia, oraz jego pochodne, podawane także doustnie, co oznacza, że leczenie można prowadzić ambulatoryjnie, a pacjent może normalnie funkcjonować, w tym także pracować - mówił prof. Jędrzejczak.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH