Tylko Kołobrzeg odwiedza w sezonie blisko 150 tys. zagranicznych turystów. Aż się prosi, aby zachęcić ich do leczenia w zachodniopomorskich szpitalach.

Nie ulega wątpliwości, że w dziedzinie turystyki medycznej województwo zachodniopomorskie wiedzie prym wśród polskich regionów.

Decydują o tym bliskość Niemiec i Skandynawii oraz duży ruch turystyczny.

Na leczeniu zagranicznych pacjentów, którzy umieją liczyć i wybierają usługi medyczne kilkakrotnie tańsze w Polsce niż w ich własnych krajach, zarabiają głównie prywatne kliniki stomatologii i chirurgii plastycznej. Szpitale publiczne, choć mają wolne "moce przerobowe", wykwalifikowaną kadrę i oferują świadczenia wysokiej jakości, mogą na razie tylko patrzeć, jak tuż pod ich nosem pieniądz przepływa szerokim strumieniem do kieszeni innych beneficjentów.

- Środki z turystyki medycznej byłyby znaczącym dopływem gotówki dla naszych lecznic - nie ukrywa Marek Hok, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego.

- Tym bardziej że planujemy przekształcenie szpitali marszałkowskich, a na realizację tego projektu potrzebne są duże pieniądze.

Dodatkowe środki na modernizacje i nowy sprzęt bardzo by się przydały.

Niestety, choć zarówno placówki publiczne, jak i niepubliczne mają podpisane kontrakty z NFZ, niepublicznym wolno prowadzić działalność komercyjną poza kontraktem, a publicznym nie.

Od lat mówi się o potrzebie równego traktowania tych podmiotów i nowych rozwiązaniach ustawowych, ale na razie na tym koniec.

A mogłoby być tak pięknie…

W sezonie turystycznym w zachodniopomorskich miejscowościach język niemiecki słychać czasem równie często, jak polski.

Do szpitali na terenie województwa trafia wielu Niemców, którzy podczas pobytu w Polsce mają problemy zdrowotne. Sam tylko Regionalny Szpital w Kołobrzegu leczył w ub.r. na warunkach unijnych około 550 obywateli Niemiec.

- Lecznica nie ma z tego powodu żadnych dodatkowych przychodów, a w dodatku zagraniczni pacjenci wchodzą w nasze limity - informuje Jolanta Walszczyk-Zielińska, rzecznik szpitala.

- Placówka nie ma z tego tytułu żadnych korzyści.

Tymczasem w sezonie letnim miasto odwiedza około 150 tys. turystów, z czego ponad połowa to obywatele Niemiec. Poza sezonem na jednym turnusie przebywa w Kołobrzegu około 10 tys. obcokrajowców. Gdyby szpital mógł nie tylko leczyć, ale także zarabiać, możliwości byłyby ogromne…Na razie to jednak pieśń przyszłości, choć, jak zapewnia rzecznik lecznicy, wpisana w linię rozwoju placówki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH