Ospa party" to igranie ze śmiercią

Po śmierci półtorarocznego dziecka z Warszawy, które zmarło po tym, jak rodzice zabrali je na tzw. ospa party, rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa takich spotkań. Uważam, że jest to świadome narażanie dzieci na zakażenie, a nawet igranie ze śmiercią.

W XXI wieku do walki z chorobami zakaźnymi mamy szczepionki, które są najbezpieczniejszym z możliwych zabezpieczeń przed chorobami zakaźnymi. I to z takiej profilaktyki należy korzystać, myśląc o zdrowiu dzieci.

Ospa wietrzna to wcale nie jest błahostka; może spowodować wystąpienie groźnych powikłań w postaci np. zapalenia płuc, móżdżku, wątroby, powikłań okulistycznych. Nie mogę zrozumieć, jak można świadomie narażać swoje dziecko na takie ryzyko. Przecież nigdy nie wiemy, jaki przebieg będzie miała choroba.

Przeciwnicy szczepień podniosą larum, że nie wiemy, jak organizm dziecka zareaguje na szczepionkę. Fakt, zdarzają się powikłania po szczepieniach, jednak u niezwykle małego odsetka pacjentów. Ryzyko związane z przejściem choroby jest zawsze wyższe.

Walka z chorobami zakaźnymi od lat jest możliwa właśnie dzięki zastosowaniu szczepień ochronnych, a reakcje alergiczne, odczyny poszczepienne z reguły mają łagodny przebieg. Nieprawidłowa reakcja organizmu występująca po podaniu szczepionki może być wywołana działaniem samej szczepionki (np. uczuleniem na jej składnik), ale też jej nieprawidłowym podaniem lub inną przyczyną, przypadkowo występującą w tym samym czasie, co szczepienie.

Różnica między szczepieniem a zakażeniem na ospę jest olbrzymia. Podając szczepionkę, mamy dokładnie wyliczoną dawkę antygenu, jaki trafia do organizmu, która ma wywołać jego odpowiedź w postaci uodpornienia na chorobę.

W przypadku świadomego zarażenia nie mamy żadnej kontroli na chorobą. Nie wiemy też, czy przy okazji ekspozycji dziecko nie zostanie zarażone innymi patogenami.

Takie "ospa party" może być niebezpieczne nie tylko dla dzieci, które mają się zarazić, ale i dla chorującego już na ospę, bo nigdy nie mamy pewności, czy inni uczestnicy spotkania nie są chorzy (choroba może być też w fazie wykluwania), a odporność osoby chorej na ospę jest znacznie upośledzona. Wbrew powszechnej opinii tzw. przechorowanie ospy, nie zawsze daje też trwałą odporność na chorobę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH