Opieka nad pacjentem onkologicznym w POZ

Na kwestię opieki nad pacjentem onkologicznym w POZ warto obecnie spojrzeć bardziej postulatywnie niż realnie, choćby dlatego, że mamy nowego ministra zdrowia, który jest przecież lekarzem rodzinnym. Stąd wierzymy, że zaproponuje zmiany zbieżne ze wskazaniami Światowej Organizacji Lekarzy Rodzinnych (WONCA).

Do jej pryncypiów należy nie udzielanie świadczeń zdrowotnych, ale dominacja prewencji oraz sprawowanie wszechstronnej, ciągłej i koordynowanej opieki dla indywidualnych osób, rodzin i społeczności lokalnej. To ustawia lekarza rodzinnego na pozycji, która nie tyle stanowi część systemu opieki zdrowotnej, ile podkreśla ścisły związek z pacjentem.

Identyfikacja czynników ryzyka zachorowania

Lekarze rodzinni powinni zatem identyfikować czynniki ryzyka zachorowania i oceniać to ryzyko, zapobiegać, zachowywać czujność onkologiczną związaną z wczesnym rozpoznawaniem.

Pamiętajmy jednak, że lekarze muszą zmierzyć się z licznymi ograniczeniami, także w dostępie do samego pacjenta, który nie leży przecież w szpitalnym łóżku i nie można w dowolnej chwili spotkać się z nim, zbadać i porozmawiać. To stanowi o specyfice tej pracy.

Podobnie zresztą, jak aspekty związane z epidemiologią. Można podać jako przykład sytuację konkretnego lekarza rodzinnego z Wielkiej Brytanii, który ma pod opieką populację 2 tys. osób, w tym 1,1 tys. kobiet i 900 mężczyzn. Lekarz wie, że jest w tej grupie 280 dzieci i 130 seniorów po 75 r.ż. Wie, że w skali roku w jego praktyce lekarskiej będzie statystycznie 28 urodzeń i 23 zgony, w tym z powodu chorób serca - 10, a z powodu nowotworów - 4.

I taka właśnie jest skala zainteresowania lekarzy rodzinnych problemem chorób nowotworowych, które nie są przecież jedynymi schorzeniami naszych pacjentów. Choć wszystko zależy naturalnie od nasilenia występowania tego problemu.

Wytyczne pilnie potrzebne

Lekarze rodzinni gromadzą także inne informacje o swoich pacjentach: o samotnych matkach, bezrobotnych, osobach nadużywających alkoholu i palących. Cała ta wiedza przekłada się następnie na świadomość nt. częstości występowania nowotworów, które - w zależności od populacji - dają o sobie znać częściej lub rzadziej.

Brytyjski lekarz rodzinny wie, że przypadek raka sutka może się zdarzyć w jego praktyce np. raz w roku, a rak tarczycy - raz na piętnaście lat. Oznacza to, że w trakcie kształcenia należałoby przygotowywać lekarzy z uwzględnieniem faktu, że zachorowania na różne nowotwory zdarzają się z różną częstotliwością.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH