Opieka koordynowana? Łatwo powiedzieć, trudniej zacząć

Pierwsze wdrożenia opieki koordynowanej pokazały, że świadczeniodawcy obawiają się tej nowości. Ważne jest, aby wprowadzanie kolejnych projektów poprzedzała ciągła wymiana informacji pomiędzy ekspertami a płatnikiem oraz refleksja nad realnością przyjmowanych rozwiązań - wynika z dyskusji, jaką na XIII Forum Rynku Zdrowia prowadzili goście sesji "Koordynowana opieka zdrowotna".

Około roku funkcjonuje pierwszy program opieki koordynowanej wdrożony przez NFZ, obejmujący opiekę nad kobietą w ciąży. - Wnioski są takie, że aby ten pomysł był realizowany szerzej, to musimy zacząć się też zajmować informacją i edukacją świadczeniodawców oraz wykonawców, czyli lekarzy, położnych, chociaż nie jest to nasze zadanie ustawowe - mówił Andrzej Jacyna, p.o. prezesa, zastępca prezesa ds. medycznych Narodowego Funduszu Zdrowia, nawiązując do faktu, że pomimo pozytywnych sygnałów od świadczeniodawców, którzy weszli w program, odzew na tę propozycję nie jest duży.

Obawa przed zmianami

Podobnie wypada - zdaniem prezesa NFZ - ocena programu opieki koordynowanej nad pacjentem po zawale mięśnia sercowego, do którego w skali kraju zgłosiło się 24 świadczeniodawców. - W mojej ocenie ten program może wyrównać straty związane z nowymi taryfami. To niezrozumiałe, że świadczeniodawcy do niego się nie garną. Nadal jest możliwość wejścia - podkreślał. - Wolimy schematy, gdy nic nie trzeba zmieniać, mimo że zachęty finansowe są spore. Być może za małe, na razie NFZ nie stać na większe - podsumował wątek.

Wojciech Zawalski, ekspert ds. ochrony zdrowia, zwrócił natomiast uwagę, że koordynowaną opiekę nad kobietą w ciąży, która wynika z ustawy "Za życiem", np. w Szczecinie dobrowolnie wdrożyło 100% podmiotów, które mogły wejść w program; w całym woj. zachodniopomorskim - 75%, w woj. lubelskim - ponad połowa podmiotów i kolejne są chętne. Śląsk jest z kolei przykładem regionu, w którym "podmioty się garną" do programu opieki nad pacjentem po zawale.

- Rzeczywiście nowości napotykają na opór, bo zmiana wymaga pracy nad sobą, ale jak widać, różna jest Polska i różne są systemy w województwach. Dlaczego? Tu odpowiedź jest jedna - czynnik ludzki i przyzwyczajenia - mówił Zawalski. Przyznał jednak też, że w zakresie opieki koordynowanej, "jeśli procedura jest niedoszacowana już na starcie, to trudno przekonać lekarzy, szpitale, poradnie do tego, żeby chcieli jeszcze podjąć trud reformy".

W POZ najchętniej

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH