Niejeden tegoroczny wczasowicz zaliczył już wizytę u dermatologa

Piękna, czekoladowa opalenizna, to zwykle marzenie każdego urlopowicza i synonim udanego letniego wypoczynku. - Opalajmy się z rozwagą! - apelują lekarze dermatolodzy. Sami, w słoneczne południe, nawet na plaży, jeśli tylko mogą, uciekają pod parasole.
Wiedzą dlaczego: opalanie się, z medycznego punktu widzenia, niczemu dobremu nie służy.
Słoneczna kąpiel, i to tylko w rozsądnej dawce, może mieć dobry wpływ jedynie na oseska, u którego pod wpływem działania promieni słonecznych organizm wytwarza przeciwkrzywiczą witaminę D. - Nie mogę mówić pacjentom, że wolałabym, aby w ogóle nie wylegiwali się na plaży, bo moje groźby i prośby zdałyby się na tyle, co próby wprowadzenia prohibicji, ale o rozsądek proszę zawsze - zaznacza profesor Ewa Trznadel-Budźko z II Katedry Dermatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Uwaga: słońce parzy!

Dziura ozonowa, zanieczyszczenie powietrza pyłami przemysłowymi, przebywanie w klimatyzowanych latem, a zimą ogrzewanych za pomocą c.o. pomieszczeniach, urlopowe wypady pod inne szerokości geograficzne czy nawet sposób odżywiania się i przyjmowanie leków - wszystko to sprawia, że nasza skóra na promieniowanie słoneczne reaguje inaczej niż u naszych przodków, nawet z początków ubiegłego stulecia.
Nasza skóra ustawicznie jest poddawana działaniu promieniowania ultrafioletowego.
Tak było od wieków, jednak dziura ozonowa sprawia, że promienie słońca, które tak przyjemnie głaszczą nas na leżaku, stały się bardzo niebezpieczne, bo niosą z sobą większą niż kiedyś dawkę energii. W największym stopniu latem, w godzinach okołopołudniowych, kiedy padają pod dużym kątem, a naturalne osłony dają mało cienia. Zaniepokojenie dermatologów wzbudzają skutki promieniowania UVB mającego działanie rumieniotwórcze, czyli parzące. Promieniowanie UVA jest natomiast posądzane o wpływ na mutacje genowe w komórkach, powodujący choroby nowotworowe skóry.
O tym, że promienie UVB najpierw parzą, a dopiero potem opalają przekonał się niemal każdy, kto nierozważnie wystawił się na ich działanie. Jak podkreślają dermatolodzy, opalenizna to nic innego jak po prostu obronna reakcja naszego organizmu na nadmierne promieniowanie słoneczne.

Pstro na skórze

Podczas opalania dochodzi w naszej skórze do wytwarzania pigmentu, który ma za zadanie chronić jej komórki przed uszkodzeniem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH