Rozmowa z prof. Jerzym St. Gieleckim, kierownikiem Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, twórcą Programu Donacji i Memoriału im. o. Bocheńskiego

- Pan spocznie w ziemi, zostanie skremowany, czy odda swoje ciało Uniwersytetowi?
- Większość naszych darczyńców decyzję o donacji podejmuje po pięćdziesiątce.
Jeszcze mi brakuje parę lat do tego wieku, więc poczekam z decyzją.
Z naszych badań wynika, że trzeba odpowiedzialności i dojrzałości, by zdecydować się przekazać swoje ciało dla potrzeb edukacji i nauki. Nie chciałbym tu i teraz składać takich deklaracji, choćby z tego powodu, że jestem organizatorem donacji i tym wyrażam swój pogląd na program świadomej donacji.

- Z badań przeprowadzonych w zeszłym roku przez OBP wynika, że dwadzieścia pięć procent Polaków zgodziłaby się przekazać swoje ciało po śmierci dla nauki. Trudno uwierzyć, że mówią to, co uczyniliby, skoro transplantolodzy mają problemy z pozyskaniem narządów, bo rodziny zmarłych chcą ich zachować wyłącznie dla siebie i ziemi...
- Inaczej postrzegane jest przekazanie narządów, bo to dotyczy przede wszystkim ludzi młodych i ich rodziny mają co do tego swego rodzaju opór, a inaczej postrzegane jest przekazywanie samego siebie dla nauki. Zresztą tę wolę zasadniczo zawiera się w testamencie.
Z doświadczenia wiem, że przypadki, w których rodzina nie spełnia ostatniej woli zmarłego, są marginalne. Decyzja o pośmiertnym przekazaniu szczątków dla potrzeb nauki jest, powtarzam, przemyślana i jak najbardziej odpowiedzialna...

- Decyzja o przekazaniu szczątków czy siebie?
- Uważam, że jest to przekazanie więcej niż siebie samego. To jest przecież przekazanie także całej własnej intymności w ręce młodych ludzi. Takiej donacji towarzyszy zupełnie inna idea niż, na przykład, w transplantologii. Ci, którzy decydują się na przekazanie siebie, mają głębokie przekonanie, że będzie się wspomagać żyjących. I nie tyle samym darem, co wiedzą, którą dzięki takiemu darowi zdobywają studenci. Decyzja jest jednorazowa, korzyści ogromne. W Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach na pierwszym roku studiuje 800 zgłębiających anatomię studentów rocznie. Na zwłokach donatora przez dwa, trzy lata uczy się kilka tysięcy przyszłych lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH