Oj, może się zrobić tłoczno

Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nauczeni doświadczeniem, że na zimne lepiej dmuchać, rozważają, czy ściśle trzymać się przepisów, które do tej pory stosowali sporadycznie. Jeśli literalnie rozumieć prawo, to lekarze rodzinni przynajmniej raz w roku powinni odesłać przewlekle chorego pacjenta na konsultację do właściwego specjalisty po to tylko, by mieć w dokumentacji medycznej stosowny papier.

Gdyby lekarze POZ rzeczywiście zaczęli wysyłać chorych na wymagane prawem konsultacje do diabetologów czy kardiologów, najbardziej odczuliby to sami pacjenci, którzy mogą jeszcze dłużej niż dotychczas czekać na wizytę w poradni specjalistycznej.

Próbkę tego, co może się stać, mieliśmy przez pierwsze kilkanaście dni tego roku, gdy pacjenci zgłaszali się do poradni specjalistycznych po zaświadczenia o przewlekłej chorobie. To wynik ustawy refundacyjnej, zmuszającej lekarzy do wpisywania na recepcie poziomu refundacji leku. To ta ustawa spowodowała, że nagle znowu zaczęto dyskutować o praktycznych konsekwencjach realizacji przepisu, który de facto już od dawna obowiązuje.

Bo potrzebne zaświadczenie

Jak przypomina dr Wojciech Perekitko, prezes oddziału lubuskiego Federacji Porozumienie Zielonogórskie, ustawa z 6 maja 2008 r. i wydane do niej rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów (paragraf 12) mówi o tym, że lekarz rodzinny może powtórzyć leki napisane przez innego specjalistę tylko wtedy, jeżeli ma na piśmie informację od tegoż specjalisty dotyczącą sposobu leczenia, dawkowania i częstości wizyt.

- Nigdzie jednak nie jest zapisane, jak długo takie zaświadczenie zachowuje ważność - przyznaje Perekitko.

Od czasu wprowadzenia ustawy refundacyjnej lekarze boleśnie pojęli, że system wymaga od nich ścisłego trzymania się litery prawa, a ta "litera" nie zawsze jest do końca jasno sprecyzowana.

Jak twierdzi dr Krzysztof Radkiewicz, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, ponieważ nigdzie nie jest dokładnie zapisane, jak długo zaświadczenie od specjalisty zachowuje ważność, to lekarze - przy wypisywaniu leków na schorzenia zdiagnozowane przez specjalistę - konsultacje w celu otrzymania zaświadczenia traktowali doraźnie.

Tymczasem - jak przekonuje wiceprezes Porozumienia - kiedy przyszło do kontroli Funduszu, to wszystko zależało od interpretacji człowieka pracującego w NFZ.

- Można było powiedzieć w jednym województwie, że takie zaświadczenie jest potrzebne raz w roku, w innych oddziałach kontroler pracujący w NFZ mógł uznać, iż konsultacja starsza niż wydana pół roku temu jest nieważna, bo w tym czasie stan pacjenta mógł się na tyle zmienić, że wymaga stosowania innych leków, których podawanie powinno być uzgodnione ze specjalistą - rozważa przyczyny lekarskich obaw nasz rozmówca.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH