Odsyłanie "na ostry dyżur" nie ma prawnych podstaw

Rzecznik Praw Pacjenta uznał, że szpital nie ma prawa odesłać pacjenta bez udzielenia pomocy, powołując się na fakt pełnienia tzw. ostrego dyżuru przez inną placówkę. Podobnie do tej kwestii podchodzi Narodowy Fundusz Zdrowia.

Zdaniem RPP funkcjonowanie tzw. ostrych dyżurów nie ma żadnej podstawy prawnej. Chodzi o sytuacje, gdy w mieście wyznaczane są szpitale, które określonego dnia pełnią dyżur dla danego zakresu świadczeń zdrowotnych, np. z dziedziny okulistyki, laryngologii czy chirurgii urazowej.

- W sytuacji nagłego zagrożenia zdrowotnego pacjenci mogą zgłaszać się do dowolnego szpitalnego oddziału ratunkowego lub izby przyjęć albo oddziału, który ma zakontraktowane udzielanie określonych świadczeń zdrowotnych, np. okulistycznego, laryngologicznego, neurochirurgii czy chirurgii naczyniowej - przypomina biuro Rzecznika.

Szpital nie ma zatem prawa odesłać pacjenta bez udzielenia pomocy, powołując się na fakt pełnienia tzw. ostrego dyżuru przez inną placówkę.

- Nawet jeśli chory zgłosił się do szpitalnego oddziału ratunkowego placówki, która nie ma w swojej strukturze np. oddziału laryngologicznego, powinna zostać mu udzielona wstępna pomoc i dopiero potem można skierować go do innego szpitala dysponującego odpowiednim, ze względu na stan zdrowia pacjenta, oddziałem - wyjaśnia biuro RPP.

Jak dodaje NFZ, ograniczanie przyjęć do danego oddziału szpitalnego do poszczególnych dni nazywanych „ostrym dyżurem”, należy traktować jako nieprawidłowość w realizacji umowy i powinno skutkować wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z tej umowy, do jej rozwiązania włącznie.

Na ostro już codziennie

Jak odnoszą się do tych stanowisk szpitale? Na przykład w liczącej 250 tys. mieszkańców Częstochowie „na ostro” dyżurują od jakiegoś czasu codziennie dwa SOR-y: w Miejskim Szpitalu Zespolonym i Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.

Dyrekcja Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie twierdzi, że SOR pełni obecnie codziennie ostry dyżur i przyjmuje prawie wszystkich pacjentów. W listopadzie ub.r. SOR udzielił 2004 porady ambulatoryjne, a na oddziałach hospitalizowano 514 osób.

- Każdy pacjent ma udzieloną wstępną pomoc. Do innych placówek przekierowywani są pacjenci, jeśli wymagają hospitalizacji na oddziale, do którego powinni trafić docelowo. My nie mamy np. neurochirurgii i kardiologii - wyjaśnia Wojciech Konieczny, dyrektor MSzZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH