Oczekiwania uczestników są naprawdę duże...

Kiedy szkolenie spełnia swoje zadanie? Na co szczególnie zwracają uwagę uczestnicy takich przedsięwzięć?

Jakie znaczenie dla lekarzy ma możliwość zdobycia punktów edukacyjnych za udział w szkoleniach w ramach kształcenia ustawicznego? Między innymi na takie pytania odpowiadają organizatorzy konferencji i szkoleń dla sektora medycznego.

Dr MACIEJ MATUSZCZYK, dyrektor medyczny Medforum: Punkty mniej atrakcyjne, ale...

Lekarze, obok nauczycieli, mają ustawowy obowiązek podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych. Paradoksem jest niestety to, że obecnie punkty edukacyjne nie są atrakcyjne dla lekarzy.

Nie ma zachęt, aby punkty zdobywać ani kar dla tych, którzy nie zdołali pozyskać 200 punktów w ciągu 4-letniego okresu rozliczeniowego lub w ogóle ich nie rozliczyli. Być może wdrożenie, a przede wszystkim umocowanie prawne Centralnej Ewidencji Punktów Edukacyjnych (CEPE) spowoduje, że formalne dopełnienie szkolenia będzie warunkiem np. ubiegania się o określone stanowiska pracy (konkursy ordynatorskie), kontraktowania świadczonej przez danego lekarza usługi z NFZ itp. Mam wrażenie, że obecnie lekarze gromadzą punkty na wszelki wypadek. Obawiają się, że pod koniec okresu rozliczeniowego izby lekarskie zaczną je w końcu egzekwować...

Z tego powodu większość organizatorów szkoleń dla lekarzy stara się o punkty edukacyjne, a lekarze gromadzą certyfikaty. Co ciekawe, z naszych badań ankietowych wynika, że dla ponad połowy osób najważniejsze jest podniesienie swoich kwalifikacji, a tylko dla ok. 20% zachętą są punkty edukacyjne.

Towarzystwa jak monopoliści

Jest jeszcze jeden aspekt dotyczący akredytacji szkoleń przez izby lekarskie.

Pozyskiwanie punktów edukacyjnych przez organizatora na program edukacyjny (np. internetowy) jest utrudnione, gdyż wymaga zdobycia akredytacji konsylium specjalistów w danej dziedzinie. Według NIL, takim konsylium jest adekwatne do tematu szkolenia towarzystwo naukowe, a nie np. rada naukowa złożona z określonej liczby utytułowanych ekspertów.

Nie wszystkie towarzystwa są otwarte na takie inicjatywy. Można odnieść wrażenie, że nawet jeśli nie prowadzą podobnych form szkoleń, to nie chcą oddać kontroli nad danym środowiskiem. A w związku z przyjętą przez NIL metodyką są niejako monopolistami w swojej dziedzinie. Jest to duże utrudnienie, szczególnie dla niezależnych organizatorów szkoleń.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH