Projekty ustaw, składające się na tzw. pakiet otwarcia rządu w sferze opieki zdrowotnej, wzbudzają liczne kontrowersje, prowokują do komentarzy i wystawiania pierwszych ocen minister Ewie Kopacz oraz jej resortowym współpracownikom. W naszym konsylium dotyczącym owego pakietu tym razem oddajemy łamy rządzącej koalicji oraz parlamentarzyście opozycyjnemu.

Marek Balicki, poseł LiD, z-ca przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia

Projekty budzą wątpliwości

Nowa wersja projektu ustawy o zakładach opieki zdrowotnej jest co prawda dużo lepsza niż poprzednia, ale i w niej jest wiele zastanawiających propozycji. Nie wiem na przykład, dlaczego utrzymany jest podział na publiczne i niepubliczne podmioty, przecież na zewnątrz ich prawa są jednakowe. Narodowego Funduszu Zdrowia nie interesuje ich status własnościowy. Wątpliwości konstytucyjne budzi propozycja przymusowego przekazywania szpitali województwom. Przecież szpitale należące do samorządu powiatu należą tak naprawdę do mieszkańców tego powiatu - bo samorządem są wszyscy mieszkańcy. Nie wydaje mi się, że drogą ustawową można im je zabrać.
Dużym błędem jest to, że dla publicznych samodzielnych ZOZ-ów nie przewidziano procedury upadłościowej. Jeśli chodzi o organizację szpitali, zaproponowano archaiczne rozwiązania, jak np. podział na opiekę ambulatoryjną i stacjonarną. Niepokój budzą zapisy o możliwości pokrywania ujemnego wyniku finansowego ZOZ-u przez samorząd. To raczej rozszczelnienie niż uszczelnienie systemu.
Pozostałe projekty budzą jeszcze większe wątpliwości. Jeśli chodzi o ubezpieczenia dobrowolne, to najpierw trzeba sobie określić, do czego dążymy. Jeśli do okrojenia świadczeń finansowanych ze środków publicznych, to trzeba zdecydować, z czego rezygnujemy. Kiedy mówimy o laparoskopii czy operacjach plastycznych po oparzeniach, to wtedy nie mamy do czynienia tak naprawdę z dobrowolnymi, tylko przymusowymi ubezpieczeniami. To zaś już będzie kosztować społeczeństwo, bo nie każdego będzie stać na dodatkowe ubezpieczenie, więc drastycznie zmniejszy się dostęp do świadczeń. Pamiętajmy też, że dodatkowe ubezpieczenia to wyższe koszty transakcyjne i zysk, jaki muszą wypracować ubezpieczyciele.

Beata Małecka-Libera, posłanka PO, z-ca przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia

Teraz jest czas na dyskusję

Proponuję nie roztrząsać, jakie propozycje w obecnym projekcie ustawy o ZOZ-ach są przejęte od poprzedniej ekipy rządzącej, a które są pomysłem nowym. Jeśli zapisy projektu ustawy odwołują się do pomysłów poprzednich rządów, to nawet lepiej, bo wreszcie jest realna szansa zbliżenia poglądów różnych polityków i uchwalenia ustawy zasadniczo porządkującej funkcjonowanie naszej ochrony zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH