Wobec coraz trudniejszej sytuacji płatnika, zapał do przekształceń SPZOZ-ów wśród samorządowców nieco ostygł. W niektórych szpitalach procedura jednak ruszyła, m.in. w Wojewódzkim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie. Planowanej komercjalizacji towarzyszą tam obawy, ale i nadzieje. Zamojski Szpital Niepubliczny obchodził we wrześniu br. pięciolecie funkcjonowania w formie spółki. Doświadczenia obu lecznic są więc bardzo różne. Mówili o nich podczas V Forum Rynku Zdrowia zarządzający tymi placówkami.

Teresa Maria Bogiel, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie

Była konsternacja, jest mobilizacja

Decyzję o przekształceniu naszego szpitala w spółkę prawa handlowego samorząd województwa mazowieckiego podjął w lipcu tego roku. Nie ukrywam, że decyzja ta była dla nas zaskoczeniem.

W związku z zadłużeniem szpitala, którego nie udało się wyhamować, należało jednak podjąć takie właśnie działania. Pierwsze reakcje - przerażenie i konsternacja - szybko ustąpiły chłodnej analizie i przygotowaniom zmian, także w sferze mentalności pracowników, związków zawodowych.

Szpital ma 704 łóżka, przychody rzędu 150 mln zł, w 90% pochodzące z kontraktu NFZ. Kiedy przychodziłam do szpitala w 2005 r., kontrakt ten wynosił tylko 70 mln zł. Mając więc obecnie znacznie wyższe przychody z Funduszu, a także mogąc w perspektywie do niego "dorobić" - jako spółka - pewnymi wpływami z wolnego rynku, będziemy w stanie bilansować naszą działalność.

Dzięki zaciągnięciu długoterminowego kredytu komercyjnego, nie mamy obecnie zobowiązań wymagalnych. Zakładamy, że po przekształceniu samorząd przejmie spłatę pozostałej kwoty kredytu.

W szpitalu funkcjonuje m.in. 9 klinik, dysponujemy bardzo dobrą kadrą medyczną. To wszystko pozwala nam spokojnie podjąć trud związany ze zmianą formy własności. Wierzymy, że uda się nam przyciągnąć także pacjenta komercyjnego i wykorzystać ogromy potencjał sprzętowy.

Trzy miesiące po podjęciu wstępnej decyzji o możliwości przekształcenia szpitala w spółkę, po rozmowach z załogą i organizacjami związkowymi, mogę stwierdzić, że nastąpiła ogromna mobilizacja wszystkich pracowników.

Jesteśmy przekonani, że nasz szpital, działający jako spółka prawa handlowego będzie skutecznie konkurować na rynku z innymi podmiotami - zarówno publicznymi, jak i prywatnymi.

Krzysztof Tuczapski, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych

Warto iść tą drogą

W 2 004 roku, decydując się - wspólnie z władzami Zamościa - na prowadzenie szpitala w formie spółki prawa handlowego, musiałem rozstrzygnąć poważny dylemat: mieć nadal dobrą pracę czy też podjąć ryzyko ratowania bardzo zadłużonej placówki, w biednym regionie. Wybrałem ten drugi wariant i dzisiaj nie żałuję tej decyzji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH