OAB można i trzeba leczyć skuteczniej

Na liście leków refundowanych znajdują się jedynie dwie substancje, stosowane w leczeniu zespołu pęcherza nadreaktywnego (OAB). Pacjenci, u których terapia za ich pomocą nie powiodła się, nie mają już możliwości skorzystania z refundowanego leczenia. Nowe terapie - mimo pozytywnych rekomendacji AOTMiT - wciąż czekają na akceptację resortu zdrowia.

O możliwościach leczenia pęcherza nadreaktywnego i barierach ograniczających dostęp do nowych terapii w Polsce rozmawiano podczas debaty* redakcyjnej Rynku Zdrowia zorganizowanej w Warszawie 3 marca 2015 r.

Udział w debacie wzięli (kolejność alfabetyczna): Teresa Bodzak ze Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti"; Elżbieta Doraczyńska - prezes Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego; poseł Tomasz Latos - przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia; dr Wojciech Matusewicz - prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji; Tomasz Michałek z World Federation of Incontinent Patients (WFIP); prof. Tomasz Rechberger - kierownik Kliniki Ginekologii Operacyjnej Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie; prof. Marek Sosnowski, krajowy konsultant w dziedzinie urologii; prof. Zbigniew Wolski - prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Możliwości i bariery

Szacuje się, że problem z pęcherzem nadreaktywnym może mieć ok. 3 mln Polaków. Choroba dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, najczęściej po 45. roku życia, ale bywa, że chorują również osoby młodsze.

Choroba ta postrzegana jest w potocznej opinii jako wstydliwa dolegliwość. Dotknięci nią ludzie nie zawsze wiedzą, że można i należy ją leczyć.

- Skutkiem nadreaktywności pęcherza (OAB - overactive bladder), mogą być naglące parcia i niemożliwy do powstrzymania skurcz pęcherza powodujący wyciek moczu na zewnątrz. Możliwa jest również inaczej odczuwana nadreaktywność (tzw. pęcherz nadreaktywny "suchy"), na skutek którego chory oddaje często niewielkie ilości moczu z powodu silnych parć na pęcherz, a to wbrew pozorom znacznie bardziej upośledza jakość życia. Ta dolegliwość, powodująca niemal ustawiczne odczuwanie parcia, zmusza chorego do wielu wizyt w toalecie, także nocą - wyjaśniał prof. Marek Sosnowski.

Specjalista przyznał, że zdecydowana mniejszość pacjentów potrafi zwierzyć się z tego problemu lekarzowi na początku choroby, większość szuka pomocy po więcej niż dwóch latach występowania objawów.

Dr Wojciech Matusewicz zwrócił uwagę, że problem pęcherza nadreaktywnego, a także nietrzymania moczu, będzie narastał wraz ze starzeniem się naszej populacji, ale także będzie dotyczył coraz większej liczby młodych kobiet. - To za sprawą swoistej epidemii cięć cesarskich, jaką obserwujemy w kraju, a której konsekwencją mogą być problemy z pęcherzem - zaznaczył prezes AOTMiT.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH