Od około pięciu lat w leczeniu cukrzycy możliwe jest stosowanie nowej opcji terapeutycznej, jaką dają leki inkretynowe. Głośno o nich i u nas - zarówno ze względu na nadzieje, jakie wzbudzają u chorych, jak i z powodu dyskusji odżywających cyklicznie przy okazji publikowania przez Ministerstwo Zdrowia list refundacyjnych, które nie wprowadzają szerszej dostępności tych leków.

Naukowcy tworząc leki inkretynowe, wykorzystali wiedzę dotyczącą roli hormonów jelitowych (inkretyn) w wydzielaniu insuliny. Głównym z nich jest glukagonopodobny peptyd 1 (ang. glucagon like peptide 1, GLP-1). Co najmniej 60% insuliny powstaje w wyniku pobudzania komórek beta trzustki przez hormony inkretynowe. Ich wydzielanie przez komórki jelita cienkiego jest stymulowane spożyciem posiłku, ale w cukrzycy typu 2 znacznie zmniejszone.

Wiadomo też, że inkretyny ulegają degradacji wskutek działania enzymu DPP-4 (dipeptydylopeptydazy- 4).

Wspomniane odkrycia spowodowały, że możliwe stało się wytworzenie nieznanej dotąd grupy leków. Takich, które kompensują uszkodzone mechanizmy wydzielania insuliny wpływające na poziom inkretyn.

Są to: agoniści receptora GLP-1 naśladujący działanie tego ludzkiego hormonu poprzez wiązanie się z receptorem GLP-1 w komórkach beta trzustki i stymulowanie w ten sposób wydzielania insuliny inhibitory enzymu DPP-4, czyli substancje zwane gliptynami, które opóźniają działanie tego enzymu.

Bez ryzyka niedocukrzeń

Intrygującą wiadomością dotyczącą leków z grupy inkretynowej było spostrzeżenie, że ze względu na swój mechanizm działania nie wywołują niedocukrzeń, będących działaniem niepożądanym charakterystycznym dla pochodnych sulfonylomocznika.

Wynika to stąd, iż hormony inkretynowe, na których poziom wpływają nowe leki, stymulują wydzielanie insuliny przez trzustkę w sposób ściśle uzależniony od stężenia glukozy we krwi. Dzięki temu mechanizmowi do zwiększenia wydzielania insuliny dochodzi w zależności od nasilenia hiperglikemii.

Kolejna interesująca właściwość leków inkretynowych dotyczy agonistów receptora GLP-1. Nie wywołują one przyrostu masy ciała, a niektóre nawet pozwalają zredukować nadwagę.

Wytyczne Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, podające zalecenia dotyczące włączania doustnych leków przeciwcukrzycowych w terapii cukrzycy typu 2, wskazują na niektóre inhibitory DPP-4 jako możliwe do stosowania już w monoterapii (zgodnie z rejestracją) zamiast pochodnych sulfonylomocznika w przypadku nietolerancji metforminy.

W takiej sytuacji inhibitory DPP-4 powinny być preferowane u osób z otyłością, dużym ryzykiem związanym z występowaniem niedocukrzeń i nieprawidłową czynnością nerek.

Kto odniesie korzyść

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH