Przez dwa tygodnie, do połowy marca br., nad głowami podróżnych korzystających z katowickiego dworca PKP wisiały plakaty popularyzujące przeszczepy. A jeszcze dokładniej - nie tylko przeszczepy, ale przede wszystkim gotowość do oddania innym swych organów po śmierci. Plakaty to dzieło studentów Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szczecinie.

Właśnie w tym mieście wystawa "Transplantacja, przekraczając granice życia" była po raz pierwszy eksponowana w tak nietypowych miejscach.
- To dlatego, że odwiedza je wielu ludzi, znacznie więcej niż niejedne galerie sztuki. Będąc na dworcu, widząc takie plakaty, choćby ten z hasłem "Nie bądź sknerą, podziel się nerą", można przekonać się do idei transplantacji - uważa Krzysztof Pijarowski, współorganizator tej kampanii i prezes Stowarzyszenia "Życie po przeszczepie" (www.przeszczep.
pl).
Akcje popierają sławy polskiej medycyny: - Pierwszą udaną transplantację wykonano w Polsce przed 41 laty - przypomina prof. Lech Cierpka, chirurg transplantacyjny i prezes Stowarzyszenia Donum Vitae. - W Polsce wciąż brakuje organów do przeszczepów. Na zmianę mentalności Polaków trzeba kilkunastu lat.
Rodakom wciąż wydaje się, że dawcami organów są przede wszystkim...
motocykliści, którzy zginęli w wypadkach. - To fikcja. W większości przypadków organy motocyklisty są zmasakrowane. Najlepszymi dawcami są osoby, które zmarły wskutek udaru mózgu - wyjaśnia Krzysztof Pijarowski.
Plakaty, które działają na wyobraźnię, można teraz oglądać na dworcach w Łodzi i Warszawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH