Ustępujemy krajom OECD pod względem wielu wskaźników zdrowotnych. Nie chodzi tylko o pieniądze i nie dotyczy to całego publicznego szpitalnictwa w Polsce.

Pół miliona Polaków korzysta ze świadczeń prywatnych szpitali.
Najlepsze z tych placówek notują dwucyfrowe tempo rozwoju.
Czy ta nadal raczkująca konkurencja jest powodem niepokoju i zazdrości dyrektorów publicznych szpitali oraz ich organów założycielskich, co przekłada się na obstrukcje prywatnych klinik przez decydentów? Czy wszystkich dyrektorów? Czy w lecznictwie zamkniętym występuje konflikt, wzajemne oskarżanie o nieuczciwą konkurencję, gdzie linią podziału jest własność szpitala? Jakie są tego reperkusje w dostępności do świadczeń medycznych? To tylko niektóre pytania towarzyszące rozwojowi sektora prywatnego w szpitalnictwie.
W istocie są niczym czubek góry lodowej. Jej główna część skrywa szereg mitów i półprawd, które mogą szkodzić poprawie ochrony zdrowia.
Chcemy je przedstawić i albo obalić, albo nadać im cechy faktu. Opisujemy to w kilku artykułach, zamieszczonych na kolejnych stronach raportu "Jakie szpitale?".

Rola lecznictw a zamkniętego

Kwintesencją skuteczności działań lekarzy jest długość życia mieszkańców kraju. Nowo narodzony chłopiec w Angoli lub Sierra Leone ma szansę przeżyć 38 lat, w Kongo i w Afganistanie - 42. Kobiety umierają tam przeważnie 2-6 lat wcześniej. Polacy mogliby zatem czuć się narodem wybranym i długowiecznym ze średnią 75 lat życia.
Mogliby, ale tak się nie czują. Tylko pod względem tego wskaźnika odstajemy od 33 krajów, wśród których są nie tylko Japonia, Norwegia i Kanada, ale także Costa Rica i Kuba (średnia po 77 lat). Gorszych mamy też kilka innych wskaźników. Liczbę zgonów z powodów pozaoperacyjnych, dużą umieralność niemowląt, stopień (nie)zadowolenia z obsługi szpitalnej.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że poziom ochrony zdrowia należy rozpatrywać w kontekście uwarunkowań regionu i potencjału gospodarczego, sposobu odżywiania, higieny, warunków pracy i środowiska naturalnego. Jednak o długości życia w krytycznych chwilach człowieka decyduje dostępność do świadczeń medycznych szpitali i ich jakość. W nich szczególne znaczenie ma jak najlepsze wykorzystanie współczesnej wiedzy medycznej i techniki. Niestety, odstajemy od krajów OECD pod względem możliwych do osiągnięcia, ale nierealizowanych efektów zdrowotnych. I to jest problem nr 1 polskiego lecznictwa zamkniętego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH