Nie tylko płatnik decyduje o dostępie do świadczeń

Rozmowa z Marcinem Pakulskim, zastępcą prezesa NFZ ds. medycznych.

- Warto rozważyć różnicowanie kontraktów dla poszczególnych ośrodków, w zależności m.in. od odległych, nawet rocznych wyników leczenia pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi?

 

- Płatnik opowiada się za uwzględnieniem w kontraktowaniu czynnika jakości i efektów terapii.

Dotyczy to oczywiście nie tylko kardiologii.

"Schody" zaczynają się jednak w momencie określania szczegółowych zasad takiego premiowania świadczeniodawców. Precyzowanie kryteriów jakościowych, obejmujących efektywność leczenia, nie jest zadaniem Funduszu. To rola nadzoru merytorycznego - konsultantów w danej dziedzinie medycyny, także towarzystw naukowych.

Następnie potrzebny jest mechanizm obiektywnej oceny, walidacji, obejmującej spełnienie tych kryteriów.

To z kolei powinno być domeną Ministerstwa Zdrowia. Ze swojej natury NFZ nie jest instytucją, która może narzucać standardy leczenia.

- Płatnik może jednak premiować określone skutki terapii.

- Tak, ale Fundusz jest swoistym odbiorcą informacji przetworzonej; interesuje nas ocena efektywności terapii - np. dobra, zadowalająca, niezadowalająca - natomiast kryteria tej oceny to kwestia czysto medyczna, którą z oczywistych względów musimy pozostawić lekarzom specjalistom zajmującym się istotą samego procesu diagnostyczno-terapeutycznego.

Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby Polskie Towarzystwo Kardiologiczne stworzyło medyczne kryteria określające jakość i efekty leczenia. Potrzebny jest w tym względzie pewien konsensus pomiędzy poszczególnymi konsultantami i towarzystwami. Pozostaje kwestia praktycznego stosowania metod służących mierzeniu efektów terapii, a potem obiektywnej oceny, a także weryfikacji wyników uzyskiwanych przez daną placówkę, być może w postaci certyfikacji potwierdzającej poziom świadczeń.

Dopiero wtedy płatnik może wziąć pod uwagę taką ocenę. Bardzo chcielibyśmy uzależniać finansowanie świadczeń od ich jakości merytorycznej, musimy jednak dysponować narzędziami umożliwiającymi premiowanie wyników terapii.

- Specjaliści wskazują, że należy poprawić dostępność rehabilitacji kardiologicznej, głównie w trybie ambulatoryjnym.

- Dysponujemy twardymi danymi w tym zakresie. W rehabilitacji kardiologicznej we wszystkich ośrodkach dziennych w kraju łączna wartość umów w 2008 r. wynosiła 4,6 mln zł, a w 2012 r. - 7,3 mln zł. Liczba świadczeniodawców w 2008 r. to 35, natomiast w ubiegłym roku - 46. Nastąpił więc istotny wzrost finansowania tego rodzaju świadczeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH