Dzięki elektronicznym receptom i internetowym kontom będzie można nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale i poprawić stan zdrowia pacjentów - stwierdzili eksperci podczas zorganizowanej przez Polską Akademię Nauk międzynarodowej konferencji "Electronic Health and Medicine: Advances and Challenges" (Warszawa, 27 września br.).

Jak mówił prof. Andrzej Górski, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, wprowadzenie tzw. zdrowia elektronicznego (e-health) jest logiczną koniecznością rosnącej dostępności komputerów - w ciągu dwóch lat ma ich być na świecie 2 miliardy. E-zdrowie powinno przynieść optymalizację wydatków zdrowotnych, podniesienie jakości i szybkości uzyskiwania świadczeń, a także łatwiejszy dostęp ludności do informacji.

Szanse i zagrożenia

E-zdrowie to także coraz większa popularność aptek internetowych; według ekspertów w ten sposób kupuje się już około 10% leków. Taka forma sprzedaży jest wygodniejsza, dyskretniejsza i tańsza, ale może prowadzić do nadużyć, chociażby dostarczania leków o wątpliwej użyteczności (na przykład przewożonych w niewłaściwej temperaturze). Zastrzeżenia budzą również "cyber-lekarze", udzielający porad w internecie bez zbadania chorego.

Prof. Harvey V. Fineberg, prezes Instytutu Medycyny Narodowej Akademii Nauk w Waszyngtonie i doradca prezydenta Obamy, zaznaczył, że mimo burzliwego rozwoju e-medycyny w USA, tylko co czwarty tamtejszy szpital wprowadził system elektroniczny gromadzący dane pacjentów.

Dzięki takim rozwiązaniom rośnie jakość i bezpieczeństwo leczenia, jednak na drodze staje między innymi brak rozwiązań prawnych.

Pacjent powinien być użytkownikiem tych danych, przy maksymalnym zabezpieczeniu jego prywatności.

Problemem jest też kompatybilność danych pochodzących z różnych systemów.

Komunikacja i skuteczność

Nowoczesna technologia poprawia przede wszystkim komunikację na odległość i skuteczność leczenia.

Można zdalnie odczytać wagę, cieśninie tętnicze i inne parametry życiowe pacjenta, a także przypomnieć mu o terapii - aby na przykład nie zapomniał wziąć leku. Zdaniem profesora, kluczem do sukcesu takich projektów jest szeroko pojęta kultura - techniczna, informatyczna, organizacyjna.

- Nowa technologia nie sprawi, że z systemu opieki zdrowotnej zniknie chaos. Dlatego jej wprowadzenie ma sens tylko przy odpowiednich zmianach organizacyjnych - wyjaśniał dr Peteris Zilgalvis, przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Jednak wyniki mogą się pojawić bardzo szybko. W Estonii po roku odsetek elektronicznych recept osiągnął 90% - lekarze docenili ich większą efektywność i bezpieczeństwo.

Leszek Sikorski, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, zapewnił, że koordynator ds. współpracy z projektami regionalnymi czuwa nad projektami lokalnych samorządów, aby zapewnić kompatybilność takich rozwiązań.

W ubiegłym roku powstały prototypy e-recepty oraz internetowego konta pacjenta. Na początku przyszłego roku takie wstępne rozwiązania zostaną wprowadzone w kilku miejscach w kraju. Wdrażanie systemu na szeroka skalę ma się rozpocząć w grudniu 2014 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH