Nie tylko o harcowaniu w lesie

Pracuje w eleganckim biurze na 15. piętrze warszawskiego biurowca i trudno uwierzyć, że pociągają go przygody na błotnistych bezdrożach i praca z młodzieżą. Rafał Bednarczyk, opowiadając o swojej drodze zawodowej, podkreśla, że nawet studia medyczne wybrał dzięki harcerstwu.

Tak, medycynę wybrałem za sprawą harcerstwa... Wiele razy zdarzyło się, że trzeba było dzieciakowi udzielić pomocy w lesie czy gdzieś na końcu świata. Dlatego wybór studiów okazał się oczywisty - medycyna. Wtedy złożyłem już zobowiązanie instruktorskie, a miałem dopiero 18 lat - wspomina nasz rozmówca.

Miłość i pediatria

Trzy pierwsze lata studiował medycynę w Białymstoku, później przeniósł się do Warszawy. - Powodem przeprowadzki były dwie miłości: do pięknej blondynki, którą poznałem w harcerstwie, i do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w którym bardzo chciałem pracować jako pediatra - opowiada.

Jeszcze w liceum okazało się, że będzie zajmował się w harcerstwie m.in. kontaktami z zagranicą:

- Większość drużyn w ZHP ma swojego bohatera. Bohaterem drużyny, którą prowadziłem, była 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa. Walczyła w słynnej operacji "Market Garden" podczas II wojny światowej (największa operacja z udziałem wojsk powietrznodesantowych podczas II wojny światowej, przeprowadzona w Holandii we wrześniu 1944 r. - przyp. red.).

- Pod koniec lat 80. dostaliśmy poprzez kombatantów brygady mieszkających w dużej części na Zachodzie zaproszenie do kontaktu ze skautami holenderskimi. Od tego zaczęły się wyjazdy zagraniczne i ich organizacja. Musiałem szybko podciągnąć się w angielskim, gdyż - aby wyjechać - trzeba było zdać egzamin przed kombatantem - byłym porucznikiem brygady. To jeden z najcięższych egzaminów w moim życiu.

- Pod koniec studiów miałem już bogate doświadczenie organizacyjne, a także zagraniczne - oba wyniesione z pracy harcerskiej, co udało mi się wykorzystać w zagranicznych kontaktach samorządu lekarskiego. Najpierw była okręgowa, później Naczelna Izba Lekarska, a pracę w samorządzie zakończyłem jako sekretarz Komisji Współpracy Międzynarodowej NIL - mówi Rafał Bednarczyk.

Działać wychowawczo

Wyjaśnia, że w harcerstwie fascynuje go możliwość wpływania na losy młodych ludzi. - Jednak trzeba pamiętać, że to jest działanie dwukierunkowe. To nie jest tak, że ja jestem

super i oni tylko uczą się ode mnie. Ja również od nich wiele dostaję. Dzięki nim mam napęd i stymulację do tego, żeby cały czas się rozwijać, bo zainteresowania i oczekiwania młodych ludzi zmieniają się niemalże każdego dnia i trzeba się nieźle napocić, żeby przygotować zajęcia, które będą dla nich interesujące.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH