Innowacjom w medycynie i farmacji poświęcona była debata podczas trzeciego dnia (18 maja 2011 r.) III Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. W spotkaniu, zorganizowanym przez redakcję i wydawcę miesięcznika oraz portalu Rynek Zdrowia, uczestniczyli m.in. przedstawiciele ośrodków badawczych, eksperci w dziedzinie badań klinicznych i oceny technologii medycznych, przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego.

Branża innowacyjna to ryzykowny interes - długotrwały i wymagający olbrzymich nakładów. Współczynnik odniesienia sukcesu jest jak jeden do 10 tysięcy. - Na 10 tys. cząsteczek, nad którymi przemysł innowacyjny rozpoczyna badania, tylko jedną z nich po 10-15 latach udaje się doprowadzić do komercjalizacji i stosowania.

Trzeba mieć świadomość, że na pozostałych 9999 cząsteczkach koncern generuje stratę - mówił podczas debaty dyrektor Grzegorz Maciążka, menedżer ds. medycznych i rozwoju klinicznego GlaxoSmithKline.

Około 16% przychodów koncernów farmaceutycznych przeznaczane jest na badania i rozwój. To najlepszy wynik pośród wszystkich sektorów przemysłu.

Można zatem postawić tezę, że środków na innowacyjne rozwiązania nie jest za mało.

- Pytanie, jak je wydatkować i jakie projekty badawcze prowadzić. Są obszary, w których dokonał się ogromny postęp i przeznaczanie pieniędzy na otrzymanie produktu podobnego do już istniejących nie jest prawdziwą innowacją. Należy zidentyfikować te obszary, gdzie nadal istnieją niezaspokojone potrzeby medyczne - dodał Grzegorz Maciążka.

Przekonywał do dialogu o lokowaniu pieniędzy tam, gdzie doprowadzą do znaczącego postępu. Innym problemem jest uświadomienie sobie, że innowacja w modelu farmaceutycznym to proces: zaczyna się w głowach naukowców, w działach badawczo-rozwojowych, gdzie opracowuje się koncepcje działania leku, a potem kandydat na innowacyjny produkt leczniczy trafia do poszczególnych faz badań klinicznych.

To jest umowa społeczna

- Kiedy mamy już technologię przynoszącą korzyść, wtedy konieczne jest udostępnienie jej pacjentom. Innowacja sama dla siebie nie ma sensu. Mechanizmy, które umożliwiają dostęp do nowych terapii, też są częścią procesu innowacyjnego - mówił przedstawiciel GSK.

Już na wczesnym etapie tworzenia leku niezbędna jest współpraca z decydentami, by określić potrzeby. Jest to rodzaj partnerstwa, które pomaga firmie ponosić ryzyko tworzenia i wprowadzenia technologii na rynek. Dyrektor Maciążka nazwał to modelem umowy społecznej: - Dostarczamy leki, które prowadzą do przedłużenia życia albo poprawy jego jakości. Aby taka innowacja miała sens, musi być dostępna dla pacjentów dzięki wykorzystaniu środków publicznych.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH