Nie mylmy zawodów

Rozmowa z dr. Andrzejem Ignaciukiem, przewodniczącym Sekcji Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego

- Niebawem Sekcja Medycyny Estetycznej PTL ma zostać przekształcona w samodzielne Towarzystwo. Dlaczego?

- Już sama nazwa "sekcja" - wskazująca na podległość Polskiemu Towarzystwu Lekarskiemu - mogłaby sugerować, że liczba jej członków, a także osób zajmujących się tym profilem działalności medycznej, jest stosunkowo niewielka. Tymczasem SME PTL liczy już ponad 700 osób. To jest ogromna grupa zawodowa, bo skupiająca trzy razy więcej lekarzy niż chirurgów plastycznych.
Nie ukrywam także, iż usamodzielnienie się sekcji w postaci wyodrębnionej organizacji profesjonalistów podniesie rangę wielu organizowanych przez nas szkoleń, spotkań, konferencji oraz kongresów. Istnieje także potrzeba - w dobrym tego pojęcia znaczeniu - skutecznego lobbowania na rzecz naszego środowiska zawodowego. Na pewno sprzyjać temu będzie działalność nowej, powstającej właśnie organizacji - Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.
Można więc powiedzieć, iż ze względu na szeroką działalność prowadzoną przez naszą sekcję, jej ramy stają się dla nas zbyt wąskie.

- Na czym polega specyfika i istota zawodu "lekarz estetyczny"? Nie jest to odrębna dziedzina medycyny, nie ma więc konsultantów wojewódzkich ani nadzoru krajowego...

- Medycyna estetyczna jest pewnym rodzajem umiejętności i ma charakter interdyscyplinarny. W naszej sekcji są koleżanki i koledzy reprezentujący niemal pełny przekrój specjalizacji medycznych - od internistów, po chirurgów, także plastycznych. Specyfikę naszej profesji, o którą pan pyta, wyznacza więc m.in. fakt, iż jest bardzo otwarta.

- Czy można zatem - przy tej znacznej wielodyscyplinarności - zdefiniować medycynę estetyczną?

- Tak. Najogólniej można powiedzieć, że pomagamy osobom, które chcą poprawić jakość swojego życia, np. poprzez likwidację przebarwień skóry czy zmarszczek, zrzucenie nadmiaru kilogramów... I W zasadzie nie zajmujemy się pacjentami w rozumieniu ludzi cierpiących na określone schorzenia.
Ale nie jest to jedynie medycyna "naprawczo-rekonstrukcyjna'', bowiem niezwykle istotna jest w niej cała sfera działań prewencyjnych. Doskonale przecież wiemy, iż nie ma lepszej metody prowadzącej do poprawienia jakości i przedłużenia naszego życia, jak prewencja - a więc higieniczny, racjonalny styl życia, w tym m.in. właściwe odżywianie się, aktywność fizyczna.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH