Nie bójmy się zmian

Ministerstwo Zdrowia jest na końcowym etapie przygotowania nowelizacji ustawy refundacyjnej. To będzie bardzo techniczna zmiana, dotycząca m.in. definicji odpowiednika i urzędowej ceny zbytu. Lada moment wchodzimy z gotowym projektem na Radę Ministrów, a potem nastąpi etap prac w parlamencie - zapowiedział w czerwcu wiceminister zdrowia, Igor Radziewicz-Winnicki.

Eksperci rynku farmaceutycznego przekonują, że nowelizacje są niezbędnym i potrzebnym elementem tworzenia prawa. Tym bardziej że, jak pokazuje mecenas Jorg Grotjahn z berlińskiej kancelarii Dierks + Bohle, nawet w Niemczech nie udało się ominąć błędów przy tworzeniu ustawy o reformie rynku produktów leczniczych (AMNOG). Ustawa weszła w życie w 2011 roku, a już była czterokrotnie nowelizowana.

- Nie jesteśmy uczniem w ostatniej ławce, który nie radzi sobie z trudnymi problemami. Dojrzała niemiecka demokracja ma podobne problemy jak w Polsce. To świadczy o tym, że prawo, które wchodzi w życie, jest zaczątkiem całego procesu legislacyjnego. Dopiero jego stosowanie pokazuje, z jakiego rodzaju problemami możemy mieć do czynienia - skomentował sytuację mec. Marcin Matczak z kancelarii DZP, która była organizatorem konferencji "Ustawa refundacyjna - teraźniejszość i przyszłość. Dyskusja środowisk" (Warszawa, 12 czerwca 2014 r.).

- Chcemy zachęcić nasze władze, by nie bały się zmian. Często słyszeliśmy od strony rządowej, że nowelizacja ustawy to przyznanie się do błędu. Nowelizacja jest raczej wyznacznikiem pewnej mądrości i doświadczenia - mówił prawnik.

Nie takie tanie te leki

Jak przekonywał podczas dyskusji wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, ustawa refundacyjna to ogromny sukces. Wpłynęła na poprawę dostępności pacjentów do terapii, wygenerowała pieniądze na innowacyjne leki, doprowadziła do spektakularnych obniżek cen leków, a także wysokości dopłat pacjentów do produktów leczniczych.

- Dzisiaj przy okienku aptecznym pacjent płaci średnio mniej niż 10% za opakowanie. Mimo że konsumpcja leków refundowanych zmalała, nie zaobserwowano zwiększonych skutków zdrowotnych dla systemu, ani w postaci zwiększonej zachorowalności, ani umieralności, ani hospitalizacji. Ustawa podniosła rangę analiz HTA, dzięki którym wiemy, jakie technologie są efektywne. Możemy płacić za te leki, które niosą rzeczywiste korzyści dla pacjenta - wymieniał plusy ustawy refundacyjnej.

Igor Radziewicz-Winnicki zaznaczył także, iż resort zdrowia zdaje sobie sprawę, iż dane urzędowe w zakresie wysokości dopłat pacjentów do leków są nieco ułomne, bowiem uwzględniają jedynie wydatki na leki refundowane. A te, w wielu przypadkach, są przepisywane na 100%.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH