Neurolodzy apelują o zmiany

Kryteria kwalifikacji ograniczają chorym na stwardnienie rozsiane (sclerosis multiplex, SM) dostęp do programów lekowych. Dlatego Polskie Towarzystwo Neurologiczne podjęło trud urealnienia tych kryteriów, kierując swoją propozycję do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. To, czy zmiany zostaną wprowadzone, zależy teraz wyłącznie od decydentów.

Prof. Halina Bartosik-Psujek, kierownik Kliniki Neurologii w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Neurologicznego oraz sekretarz Prezydium Doradczej Komisji Medycznej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego wyjaśnia, że z punktu widzenia zdrowia pacjentów najważniejsza jest zmiana definicji nieskuteczności pierwszej linii leczniczej i związane z nią kryteria włączenia do programu drugiej linii. Powinny być one zgodne z charakterystyką produktu leczniczego (ChPL).

- Obecnym kryterium, które umożliwia kwalifikację pacjenta do II linii leczenia SM, jest nieskuteczność leczenia lekami I linii. Niestety, w polskich warunkach kryteria te w programie terapeutycznym finansowanym przez NFZ są bardziej restrykcyjne niż ma to miejsce na całym świecie - podkreśla prof. Bartosik-Psujek.

Jak zaznacza, w Polsce kryteria ograniczają w ten sposób dostęp chorym do leczenia, rezerwując taką terapię dla tych, u których przebieg choroby jest najbardziej agresywny. Środowisku medycznemu natomiast chodzi o to, żeby kryteria prowadzenia programu w szerokim tego słowa znaczeniu, czyli kwalifikacji, monitorowania oceny skuteczności/nieskuteczności terapii były prowadzone w oparciu o obowiązujące wytyczne zgodne z charakterystyką produktów leczniczych danych preparatów. - To doprowadzi jednocześnie do urealnienia programów leczniczych - podkreśla prof. Bartosik-Psujek.

Prof. Przemysław Nowacki z kolei dodaje, że to na neurologach ciąży odpowiedzialność za zdrowie swoich pacjentów, dlatego mają oni za zadanie zmniejszyć liczbę chorych na SM, którzy kwalifikują się do terapii, a nie są nią objęci.

Szybkie rozpoczęcie terapii

Wszystkie badania dotyczące efektywności terapii pokazują jednoznacznie, że im wcześniej zaczyna się leczenie, tym łatwiej osiągnąć efekt terapeutyczny. Czynnik czasu liczy się zarówno w pierwszej, jak i drugiej linii terapeutycznej. Dlatego lekarze idą w tej chwili w tym kierunku, żeby jak najwcześniej wprowadzać pacjentów do programu lekowego.

- Teraz program terapeutyczny pierwszej linii pozwala leczyć pacjentów z bardzo wcześnie rozpoznaną postacią SM, nawet z aktywnym pierwszym w życiu rzutem choroby, jeżeli chorzy mają spełnione kryteria rozpoznania SM. Niestety, rygorystyczne kryteria przejścia do drugiej linii powodują to, że mniej pacjentów ma wcześniej zastosowane skuteczniejsze dla nich leczenie - wyjaśnia prof. Bartosik-Psujek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH