Nasza wspólna kieszeń

Zdaniem ekspertów, aby poprawić funkcjonowanie systemu zdrowia, potrzeba dodatkowych środków. Na to, że takie znajdą się w budżecie państwa, raczej nie można liczyć. Eksperci, politycy i przedstawiciele środowiska medycznego zastanawiali się podczas IX Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 22-23 października), gdzie można znaleźć oszczędności lub dodatkowe pieniądze, aby zwiększyć wpływy do systemu ochrony zdrowia w kolejnych latach.

Bez nich nie uda się wdrożyć nowych rozwiązań w ochronie zdrowia, otoczyć opieką powiększającego się pokolenia seniorów czy realizować zadań z zakresu zdrowia publicznego. Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ, podczas sesji "Finansowanie świadczeń zdrowotnych. Środki publiczne to również kieszeń pacjenta" zwróciła uwagę, że obecny system opiera się od lat na tych samych założeniach i nadszedł czas, aby część z nich zweryfikować.

Jak podkreślała, należy się zastanowić, czy obecny system jest sprawiedliwy. Przypomniała, że mamy dziś sytuację, gdy budżet dopłaci do KRUS 15,9 mld zł, a ze składek od rolników wpłynie zaledwie 1,6 mld zł. A to oznacza, że świadczenia dla tej grupy osób są pokrywane przez pozostałych podatników. - Nasze dane wskazują, że mamy też milion osób zdrowych przypisanych do ubezpieczenia innych osób. I teraz należy się zastanowić, co z tym zrobić? Czy wszystkie grupy mają właściwie ustalone, co im się należy w ramach ubezpieczenia? - mówiła prezes Pachciarz.

Jakub Szulc, poseł PO i były wiceminister zdrowia, podkreślał w czasie tej sesji, że wydatki ponoszone przez obywateli na ubezpieczenie zdrowotne powinny być jednolite. - Nie należy dalej stosować podziału na mieszkańców wsi i miast - zaznaczał.

Szulc zwracał też uwagę, że dodatkowe środki do systemu może przynieść podniesienie składki zdrowotnej. - Poza tym mamy całą masę nieefektywności w obecnym systemie. Dziś NFZ nie ma np. możliwości odcięcia od finansowania tych placówek, które faktycznie powinny wyjść z systemu. W efekcie wszyscy mają kontrakt, ale nikt takiego, jakiego naprawdę potrzebuje - podkreślał poseł.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, omówił niektóre problemy dotyczące finansowania podstawowej opieki zdrowotnej. W opinii Federacji, system eWUŚ - weryfikujący uprawnienia do świadczeń - jest obecnie wykorzystywany do tego, by de facto ograniczyć finansowanie usług świadczonych w placówkach POZ.

- Jak wiadomo, finansowanie podstawowej opieki w naszym kraju opiera się na stawce kapitacyjnej. Średnio na jednego lekarza POZ przypada w naszym kraju od 2 tys. do 2,7 tys. pacjentów - przypomniał Jacek Krajewski. Wskazał, że tak naprawdę do końca nie wiemy, ile rzeczywiście pieniędzy należy przeznaczać na leczenie pacjentów w naszym kraju, gdyż wciąż brakuje narzędzi do rzetelnej standaryzacji oraz wyceny świadczeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH