RR | 28-01-2011 10:12

Nareszcie także u nas

Wrocław: pierwszy w Polsce robot da Vinci już pomaga polskim chirurgom

Robot chirurgiczny da Vinci, przy pomocy którego będą prowadzone m.in. operacje chorób prostaty oraz zabiegi usunięcia macicy, trafił w grudniu 2010 r. do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. To pierwsze tego typu urządzenie w Polsce.

Robot składa się z czterech ramion zaopatrzonych w narzędzia chirurgiczne.

Chirurdzy nim sterujący mają do dyspozycji dwie konsole. Dzięki urządzeniu chirurg uzyskuje trójwymiarowy obraz operowanej okolicy w dziesięciokrotnym powiększeniu, w naturalnych barwach, przez co ma możliwość bardzo precyzyjnego preparowania tkanek bez zbędnego kaleczenia otaczających struktur.

Dwa lata starań

Sterowanie narzędziami odbywa się poprzez specjalne przekładnie, które całkowicie eliminują nawet najmniejsze drżenie rąk chirurga.

- Robot da Vinci to pierwsze tej klasy urządzenie, z którego będą mogli korzystać polscy chirurdzy i szkolić się na nim.

Celowi temu będzie również służyło nowo powstałe Polskie Towarzystwo Chirurgii Robotowej oraz w przyszłości - centrum szkolenia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu - Ośrodku Badawczo-Rozwojowym - przekazuje nam prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, były prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich.

Polscy pacjenci i chirurdzy długo czekali na to, co w wielu krajach świata od dawna jest standardem. Na świecie pracują obecnie 1662 roboty: w Stanach Zjednoczonych - 1228, w Europie 292 (m.in. we Włoszech - 50, w Niemczech - 43, we Francji - 39, w Hiszpanii - 22 w Szwecji - 13, w Czechach - 9, w Rumunii - 8).

- Starania o pozyskanie robota da Vinci trwały około dwóch lat. Krokiem milowym był 64. Międzynarodowy Kongres Towarzystwa Chirurgów Polskich (TChP) we Wrocławiu, na którym został zaprezentowany chirurgom z całego kraju najnowszy typ tego urządzenia - mówi prof. Wojciech Witkiewicz.

Rewolucja

Robot da Vinci daje możliwość leczenia chorych z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć chirurgii małoinwazyjnej.

Pozwala m.in. na przeprowadzanie zabiegów małoinwazyjnych w chorobach nowotworowych, takich jak: nowotwór odbytnicy, jelita grubego, prostaty, macicy z przydatkami, nerek.

Zastosowanie robota da Vinci zrewolucjonizowało także współczesne zabiegi z dziedziny chirurgii ogólnej, urologii oraz kardiochirurgii (w tym m.in. w zakresie zabiegów naprawy zastawki mitralnej czy operacjach bypassów).

Robot od lat z powodzeniem stosowany jest m.in. w diagnostyce i terapii chorób prostaty oraz w zabiegach histerektomii.

Pozyskanie da Vinci to szansa na kształcenie chirurgów w zakresie procedur z użyciem robota. - Wprowadzenie robota uważam za wywiązanie się z obowiązku, jaki przyjąłem na siebie jako prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich w latach 2007-09 - dodaje profesor.

Nad wprowadzeniem urządzenia do polskich szpitali od ponad dwóch lat intensywnie pracował także zespół firmy Medim, polskiego przedstawiciela Intuitive Surgical - producenta robota da Vinci.

- Nasze zaangażowanie w działania na rzecz wprowadzenia robotów chirurgicznych da Vinci do sal operacyjnych polskich szpitali jest zgodne z misją Medim, a jest nią propagowanie i udostępnianie innowacyjnych oraz skutecznych rozwiązań medycznych - stwierdza Anna Janczewska-Radwan, prezes spółki Medim.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu robot będzie wykorzystywany na oddziałach chirurgii ogólnej, naczyniowej i onkologicznej, a także urologii, ginekologii i kardiochirurgii.

Obecnie trwa cykl szkoleń przygotowujący lekarzy i pielęgniarki do pracy z robotem. Szkolenia odbywają się w najlepszych ośrodkach w Europie.

Robot da Vinci umożliwia precyzyjne operacje, szczególnie w trudno dostępnych miejscach w ciele pacjenta.

Nie zastępuje lekarza

- Charakteryzują się one minimalnym urazem operacyjnym, z małą utratą krwi i bardzo szybką rekonwalescencją.

Robot umożliwia bezpieczny dostęp do takich miejsc organizmu, do których do tej pory wgląd w sposób tradycyjny był bardzo utrudniony. Dotyczy to np. zmian nowotworowych w miednicy małej (macica z przydatkami, odbytnica, prostata) czy guzy w okolicy podstawy czaszki - podkreśla prof. Wojciech Witkiewicz.

Wskazuje też, że jest to kolejne narzędzie, które intuicyjnie przedłuża możliwość pracy rąk chirurga.

- Robot nie operuje, to chirurg operuje przy użyciu robota. Robot jest zestawem narzędzi pracujących na platformie, które zwiększają precyzyjność działań chirurga - przypomina profesor.