Czy pomysł utworzenia 5 narodowych funduszy ubezpieczeniowych okaże się kołem zamachowym uruchamiającym walkę konkurencyjną o pacjenta?

Rynek ubezpieczeń zdrowotnych finansowany przez jednego płatnika nie sprawdził się. Nie ma dla niego też na razie wyraźnej alternatywy. Firmy ubezpieczeniowe nie są jednak jeszcze w pełni przygotowane do zaoferowania dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, poza abonamentowymi. Nadzieja w reformie systemu ochrony zdrowia i stworzeniu równych szans dla wszystkich rynkowych graczy.
- Narodowy Fundusz Zdrowia, jako jedyny świadczeniodawca, nie sprawdza się... - stwierdzili podczas III Forum Rynku Zdrowia uczestnicy dyskusji na temat przyszłości ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce.
Piotr Gryza, przewodniczący Rady NFZ - również zwolennik dywersyfikacji płatników - powiedział opierając się na swoim wcześniejszym doświadczeniu jako dyrektor szpitala, że lepiej jest, gdy można negocjować z kilkoma podmiotami. Osobiście - jak sam przyznaje - jest zwolennikiem zróżnicowania również zasad kontraktowania usług przez różne szpitale, ale uważa, że zarządzanie informacją medyczną, zgromadzoną w systemie, powinno się zostawić, dla bezpieczeństwa, jednemu podmiotowi.

Dywersyfikacja

Decentralizacja ubezpieczeń zdrowotnych nie budzi wątpliwości również prof. Bolesława Samolińskiego z Akademii Medycznej w Warszawie. Uważa on, że pomysł Platformy Obywatelskiej utworzenia 5 narodowych funduszy ubezpieczeniowych oraz wprowadzenia dobrowolnych ubezpieczeń dodatkowych może być kołem zamachowym uruchamiającym walkę konkurencyjną o klienta. Szefowie szpitali wyrażają obawę, że szpitale publiczne mogą zostać związane ustawową obligatoryjnością i pozbawione swobody działania oraz zawierania umów np. z firmami ubezpieczeniowymi.
Niebezpieczeństw upatrują przy tym w pomyśle przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego w sytuacji braku dywersyfikacji źródeł przychodu i zdaniu placówki medycznej na niewystarczające kontrakty z NFZ.
- Przekształcenie szpitala w podmiot prawa gospodarczego byłoby wówczas prostą drogą do zawalenia się całego systemu opieki zdrowotnej i w pewnym momencie odcięcia pacjentom dostępu do świadczeń w niektórych regionach - twierdzi profesor Samoliński.
Dotychczasowe doświadczenia prywatnych szpitali bądź przekształconych w spółki prawa handlowego potwierdzają niewątpliwie potrzebę stworzenia możliwości finansowania szpitala przez różnych płatników.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH