Teresa Seweryn pięć lat prowadzi własną przychodnię. Nie wyobraża już sobie pracy w publicznym ZOZ-ie.

- Wychodzę z założenia, że kierownikiem może być każdy, a lekarzem nie - mówi Teresa Seweryn, specjalista pediatrii, medycyny rodzinnej i zarazem szef we własnej przychodni Tegramed w Rudzie Śląskiej. Kiedyś myślała, że nie poradzi sobie z prowadzeniem prywatnej przychodni. Teraz wie, że wszystkiego można się nauczyć.
Od pięciu lat, codziennie do późnego popołudnia, leczy całe rodziny w dzielnicy Orzegów. Wieczorem sama prowadzi zakładową buchalterię.
- Generalnie, to proste - mówi Teresa Seweryn. - Ilu pacjentów, tyle pieniędzy. W warunkach małego POZ-u i przy obecnie obowiązujących stawkach kapitacyjnych, można się powoli rozwijać, ale wydanie każdej złotówki wymaga wielkiej rozwagi. - Bardzo łatwo popaść w długi.

Bez etatów...

Mieszkańcy dzielnicy pozostają wierni swojej przychodni. Choć za miedzą, kilka ulic dalej, działa duży ZOZ, trudno dostrzec tendencję do zmiany lekarzy przez pacjentów. Doceniają kameralność miejsca i to, że lekarze mają tu dla nich czas. Dzieci dobrze czują się w gabinecie, gdzie oprócz lekarza ze stetoskopem czekają na nich zabawki, a "ciocia" częstuje cukierkami.
Pod opieką pani doktor jest cztery i pół tysiąca mieszkańców.
- To absolutne minimum, żeby mały POZ mógł działać na rynku usług medycznych - uważa po latach doświadczeń Teresa Seweryn. - Część osób docenia nas zapewne za to, że staramy się umawiać na termin wizyty według ich życzenia. U nas pacjent nie czeka, co jest dużym walorem. Kiedy rodzice przychodzą z chorym dzieckiem, przychodzą jednocześnie ze swoimi chorobami.
W przychodni pracuje czterech lekarzy. Żaden nie jest na etacie. Przychodni na to nie stać. Według przyjętych norm, tworzenie etatu ma uzasadnienie, kiedy na jednego lekarza rodzinnego przypada 2 750 pacjentów. Podstawowa stawka kapitacyjna wynosząca 5,05 zł nie pozwala na przyjęcie takich rozwiązań. Lepiej zatrudnić lekarza na umowę cywilno-prawną.

... i stałej pensji

Szefowa przychodni nie ma stałej pensji. Przyznaje jednak, że dochody wystarczą na utrzymanie mieszkania, samochodu i urlop. W pracy od rana do wieczora. Ale weekendy wolne. Chyba że akurat nieco więcej czasu trzeba poświęcić na zarządzanie firmą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH