Nadal mamy problem

Jeszcze w początkach XX wieku rak szyjki macicy był głównym zabójcą kobiet. Obecnie przestały one umierać z tego powodu - dotyczy to na razie krajów rozwiniętych, bo np. w Ameryce Łacińskiej umieralność nadal jest bardzo wysoka. W Polsce, mimo możliwości prostego i taniego kontrolowania choroby, wciąż wiele jest do zrobienia - mówi prof. Witold Zatoński z Zakładu Profilaktyki i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Podczas warsztatów dla dziennikarzy "Rak szyjki macicy - nowe wyzwania" (Warszawa, 14 grudnia 2012 r.) prof. Zatoński przypomniał, że historia kontrolowania raka szyjki macicy wiąże się z latami 1928-1948 (początek badań cytologicznych), 1950-60 (organizacja badań przesiewowych z zastosowaniem badania cytologicznego w Skandynawii), 1980-1990 (etiologia HPV - wirusa brodawczaka ludzkiego - i jego rola w powstawaniu nowotworów - Nagroda Nobla dla prof. Haralda zur Hausena w 2008 r.) oraz rokiem 2006 (szczepienia ochronne przeciwko HPV).

Liczba zachorowań spada, ale...

- W Finlandii cytologia była popularna już w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Udało się też przekonać kobiety, żeby regularnie wykonywały to badanie. W latach 1963-2010 liczba zgonów na raka szyjki macicy zmniejszyła się tam aż ponad 6-krotnie - z 6,2 do zaledwie 1 na 100 tys. Obecnie umieralność w tym kraju z powodu raka szyjki macicy jest natomiast bliska zeru. W Polsce szczyt zachorowań nastąpił w 1970 r. Co ciekawe, po 1990 r. liczba zgonów zaczęła spadać niemal trzykrotnie szybciej niż wcześniej (około 400 zgonów rocznie mniej), z czego wypada tylko wyciągnąć wniosek, że demokracja bardziej służy zdrowiu - zaznaczył prof. Zatoński.

Specjalista podkreślił, że największy spadek zachorowań zaobserwowano w najmłodszej grupie wiekowej (20-44 lata). W 1990 r. współczynnik umieralności na 100 tys. populacji wynosił tu 5,2 (440 zgonów), w 2000 r. 3,2 (254 zgony) i w 2010 r. 2,0 (145 zgonów). Jednocześnie najwyższa umieralność utrzymuje się wśród kobiet w wieku 45-64 lat. O ile w 1990 r. wynosiła ponad 21 zgonów na 100 tys., to w 2010 r. zmniejszyła się jedynie do 15,9. Wciąż umiera co roku około 900 Polek w tym wieku.

Obecnie w całej Polsce na raka szyjki macicy choruje blisko 11 tys. pacjentek, przy czym nie występuje wielkie zróżnicowanie pomiędzy województwami w tym zakresie.

Prof. Witold Zatoński przypomniał, że co czwarta Polka nigdy w życiu nie miała wykonanej cytologii.

W jego ocenie, jeśli wspomniane kobiety zdecydują się na nią w ciągu najbliższych trzech lat, liczba zgonów z powodu raka szyjki macicy spadnie w Polsce o połowę. Specjalista jest zdania, że największą uwagę należy obecnie poświęcić tej właśnie grupie, która - wspólnie z grupą kobiet, które wykonywały ostatnią cytologię wcześniej niż pięć lat temu - stanowi populację wysokiego ryzyka (pochodzi z niej 50% pacjentek umierających z powodu raka szyjki macicy).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH