Po wejściu Polski do UE zlikwidowano średnie szkoły medyczne i pielęgniarskie szkoły pomaturalne. Nie były już potrzebne, bo obecnie kształcące się pielęgniarki muszą ukończyć wyższe studia. Jednak sam dyplom nie daje prawa wykonywania zawodu.

Pielęgniarek brakuje, a zainteresowanie zawodem spada. Jednym z powodów są bardzo trudne studia, na których przyszłe pielęgniarki mają nawet więcej zajęć dydaktycznych niż studenci wydziałów lekarskich.
Następnie dyplom musi sprawdzić samorząd pielęgniarek i położnych. To od jego decyzji zależy prawo do wykonywania zawodu. Przyszłe pielęgniarki, które odbywają studia w systemie 5-letnim, nie muszą się obawiać. Gorzej mają te, które np. ukończyły 4-letnie studia. Naczelny Sąd Administracyjny przyznał niedawno rację Naczelnej Radzie Pielęgniarek i Położnych, która odmówiła wykonywania zawodu jednej z absolwentek studiów 4-letnich.
Jak argumentowała NRPiP, tok studiów nie spełniał standardów godzinowych ustalonych dla kształcenia pielęgniarek.
W skardze do NSA naczelna rada podkreślała, że nie podważa dyplomów, ale czuwa nad jakością kształcenia. Przekonywała, że ma prawo do kontroli standardów nauczania.
Jej argumenty przekonały NSA. Sąd podkreślił, że przepisy dotyczące zawodu pielęgniarki dopuszczają jego wykonywanie w różnych formach, ale we wszystkich przypadkach potrzebne jest stwierdzenie prawa wykonywania zawodu.
W wielu placówkach medycznych brakuje nawet ok. 30% pielęgniarek.
Krystyna Dębkowska, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Pomorzu, podkreśla, że w całym kraju brakuje już 50 tysięcy pielęgniarek.
I dodaje: - Winą za coraz mniejsze zainteresowanie zawodem obarczyć trzeba także obecny system kształcenia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH