W polsce choroba alzheimera (cha) jest rozpoznawana tylko u 15% cierpiących na nią osób. zdaniem profesor marii Barcikowskiej, kierownik Kliniki Neurologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiAw Warszawie, największą przeszkodą w podjęciu prawidłowego leczenia pacjentów z cha jest wciąż niska świadomość społeczna istnienia tej choroby i jej objawów.

Otępienie i dziwaczne zachowanie osób w podeszłym wieku jest interpretowane przez rodzinę jako skutek starzenia się. Także lekarze pierwszego kontaktu, przeciążeni pracą, podczas powierzchownej rozmowy z pacjentem, nie są w stanie zorientować się, że przejawia on cechy otępienia - uważa profesor Maria Barcikowska. - Czasami, choć podejrzewają początki chA, nie mówią o tym pacjentowi, bo nie chcą go martwić, albo prezentują pogląd, że i tak niewiele można zrobić. Osoby kierowane do poradni neurologicznych z reguły trafiają tam w fazie już zbyt zaawansowanej.
Pacjenci docierający do lekarza z powodu kłopotów z pamięcią, u których potem stwierdza się chA, posiadają zwykle już tylko około 30% neuronów w mózgu. Przeżyją od 6 do 14 lat. Choroba Alzheimera wciąż pozostaje nieuleczalna, można natomiast leczyć jej objawy: pomóc pacjentowi w depresji, czy wtedy gdy jest nadmiernie pobudzony. W niewielkim stopniu można również spowolnić proces postępowania choroby.
Podobnie jak w rozwiniętych krajach europejskich, chorzy mają w naszym kraju dostęp do refundowanych leków modyfikujących przebieg chA. Są to głównie nowszej generacji inhibitory esterazy acetylocholinowej - enzymu, który rozkłada acetylocholinę. Spowalniają jego działanie. Acetylocholina jest najważniejszym transmiterem biorącym udział w procesach pamięciowych. Podwyższenie jej stężenia, uzyskane dzięki działaniu wspomnianych inhibitorów, wpływa na zmniejszenie zaburzeń poznawczych.
Pierwsze leki o takim mechanizmie działania zostały wprowadzone na rynek amerykański pod koniec lat 80. Okazały się skuteczne, ale stopniowo przestały być używane ze względu na ich toksyczność powodującą uszkodzenia wątroby. Do stosowania leków z tej grupy powrócono po 1997 roku, kiedy pojawił się donepezil, lek pozbawiony już hepatotoksyczności. Znane są też preparaty o zbliżonym działaniu: riwastigmina i galantamina.
Zabójcze białko
Obserwacje potwierdzają przydatność tych leków w fazie łagodnej i średniozaawansowanej chA. - Inhibitory esterazy acetylocholinowej przedłużają względnie samodzielne funkcjonowanie chorego o dwa lata, co, zważywszy na zaawansowany wiek osób z chA, jest okresem znaczącym - mówi prof. Maria Barcikowska. - Dzięki ich stosowaniu można spowolnić przebieg choroby. Donepezil ma już trzy generyki - dwa polskie, jeden słoweński. Na ten lek i riwastigminę obowiązuje 70% refundacja. Jak wynika z badań, stosowanie tych inhibitorów daje pozytywny efekt terapeutyczny u 10-35% pacjentów. Galantamina jest co prawda w Polsce zarejestrowana, ale nie ma żadnej refundacji i nie jest używana.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH