Publiczne szpitale i niepubliczne ratownictwo mogą wspólnie tworzyć sprawnie działający system. Dowodzi tego m.in. przykład Giżycka.

Szefowie publicznych szpitali i prywatni ratownicy medyczni przyznają, że łączy ich interes. Ale karty rozdają w nim przedstawiciele oddziałów NFZ oraz samorządu terytorialnego, który wsłuchany jest w głos wyborców...
Katarzyna Czajka, prezes Zarządu Falck Medycyna najchętniej pokazywałaby takie przykłady współpracy ze starostami i dyrektorami szpitali, jak ten w Giżycku. W 2001 roku Falck został podwykonawcą tamtejszego transportu sanitarnego szpitala. W następnym roku firma była już podwykonawcą całości usługi pomocy doraźnej.

Wyzwanie za wyzwaniem

- Przeszliśmy wszystkie stadia niepokojów społecznych i pozyskiwania rynku, a był on trudny pod każdym względem - przyznaje dziś Katarzyna Czajka.
Wyzwań nie brakowało... Duże odległości między bazą a najdalszymi miejscowościami; protesty związków zawodowych i pacjentów przeciwko wejściu do szpitala z usługą "prywaciarza"; pozyskanie zaufania lekarzy i pozyskanie ich do pracy. Wreszcie - pokazanie dobrej jakości usług w wykonaniu prywatnej firmy.
W 2005 roku starosta i dyrektor szpitala powiatowego w Giżycku zadecydowali, że nie będą kontraktować usług na podwykonawstwo, ale na bezpośrednie realizowanie ratownictwa. Ogłosili przetarg. Wygrał Falck. - Jestem z tego szczerze duma - podkreśla prezes Czajka.
Falck stał się stroną umowy z NFZ, czyli przejął pełną odpowiedzialność za ratownictwo medyczne na terenie powiatu giżyckiego. Podobnie jak powiatów: węgorzewskiego, gołdapskiego, mikołajskiego, otwockiego, namysłowskiego, kluczborskiego. W blisko 10 powiatach świadczy usługi podwykonawstwa. W samym tylko woj. opolskim Falck zatrudnia 110 lekarzy, którzy dyżurują w ośmiu zespołach reanimacyjnych ("R") i czternastu wypadkowych ("W").
Czy dzięki bezpośrednim kontraktom spółka osiąga wyższą rentowność?
- Owszem, to my bierzemy pełną stawkę uzgodnioną z NFZ - mówi Katarzyna Czajka. - Ale korzysta na tym także szpital, bo to układ symbiozy.
Dostarczając usługi ratownictwa, Falck nadal korzysta z diagnostyki szpitala i płaci za nią, podobnie jak za wynajmowane pomieszczenia. Stawki są nieco wyższe, niż w kontrakcie podwykonawczym. Falck przeprowadza też remonty (w Giżycku zamienił stare warsztaty w świetnie wyposażoną bazę pogotowia). Istotne jest to, że umowa na pomoc doraźną obejmuje nie tylko wyjazdy realizowane przez ambulanse oraz pomoc stacjonarną w ambulatoriach. Spółka świadczy też usługi nocnej, świątecznej, wyjazdowej oraz stacjonarnej opieki medycznej na rzecz pacjentów objętych opieką lekarzy rodzinnych, w tym zadania transportu sanitarnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH