Na kawior szpitali nie stać

Albo dojdzie do zwiększenia nakładów finansowych na ochronę zdrowia, albo trzeba będzie zamykać niektóre szpitale - to jeden z wniosków wynikających z dyskusji podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress, Katowice 18-20 lutego 2016 r.).

Z taką tezą wystąpił w czasie sesji "Szpital XXI wieku" m.in. Marek Nowak, były dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu (lecznica jest w bardzo trudnej sytuacji f inansowej). - Jeśli nie osiąga się rentowności, to trzeba zamykać oddziały lub łączyć je - powiedział. - Chyba, że zdecydujemy się zamykać całe szpitale.

Obrazując problem niedofinansowania i oczekiwań pacjentów oraz płatnika wobec szpitali, posłużył się porównaniem: - Chcemy kawioru, a stać nas na kaszankę.

Nowak wskazał też na brak odpowiedniej w yceny świadczeń zdrowotnych jako jedną z przyczyn pogłębiających zapaść. Kolejna to brak skoordynowanej pol i tyki państwa, samorządów i szpitali . - Samorząd kontroluje, ale wtedy, gdy coś złego się dzieje. Samorządy generalnie nie są przygotowane do pełnego nadzoru, dlatego powinien być większy nadzór nad szpitalami ze strony płatnika i organów tworzących prawo - przekonywał.

Na nieporozumienia w relacjach na linii szpital - samorząd zwrócił uwagę Zbyszko Przybylski, prezes zarządu Szpitala Powiatowego we Wrześni. - Nie ma współpracy z samorządami, na przykład gdy zachodzi konieczność likwidacji oddziałów położniczo-ginekologicznych, których jest za dużo. Dochodzi niekiedy do blokowania racjonalnych decyzji - wskazał.

Zaznaczył jednak, że szpitale powiatowe wydają pieniądze najbardziej efektywnie, natomiast na drugim biegunie są szpitale kliniczne, generujące największe zadłużenie.

Wydatki bez gwarancji zwrotu

Charakteryzując rolę szpitali powiatowych w lokalnych społecznościach, Zbyszko Przybylski podkreślił, że są to szpitale "pierwszorzutowe, do których trafia 80% pacjentów". Tymczasem istnieje duże zróżnicowanie w wysokości kontraktów. W powiatach, w przeliczeniu na mieszkańca, waha się ono od 135 do 300 zł, przy czym epidemiologia w tych powiatach jest taka sama lub podobna. Nie ma zatem obiektywnych czynników różnicowania nakładów na zdrowie.

Przybylski zwrócił też uwagę na ryzyko biznesowe związane z koniecznością dostosowania szpitali do ministerialnych standardów technicznych i sanitarnych w sytuacji, gdy lecznice nie mają gwarancji na uzyskanie kontraktu z NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH