Leczenie chłoniaków w Polsce niewiele różni się od standardów światowych. W pewnych okresach brakuje jednak dostępu do najbardziej kosztownych terapii.

Co roku o 4-5% zwiększa się na świecie liczba zachorowań na nowotwory układu chłonnego, a co gorsza, w ostatnich 20 latach podwoiła się liczba zachorowań wśród młodych ludzi (20-24 lata). Lekarze sądzą, że przyczynami powstawania chłoniaków, obok skłonności genetycznych, jest rosnące zatrucie środowiska naturalnego, dieta bogata w tłuszcze i związki azotowe, stresujący, mało aktywny tryb życia, przewlekłe infekcje wirusowe i bakteryjne.
Z powodu znacznej dynamiki wzrostu zachorowań, tego rodzaju nowotwór zaliczany jest do jednego z czterech (obok raka jelita grubego, czerniaka i raka prostaty) fenomenów epidemiologicznych.
Rozróżnia się dwie główne grupy chłoniaków złośliwych - ziarnicę złośliwą, zwaną także chłoniakiem Hodgkina (typ nowotworu dobrze rokujący - 70-95% wyleczeń) i chłoniaki nieziarnicze (których jest około 50 podtypów) o różnych stopniach złośliwości.
Z praktycznego punktu widzenia wyróżnia się chłoniaki o mniejszym stopniu złośliwości, których nigdy do końca nie udaje się wyleczyć, ale chorobę można kontrolować przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, stosując okresowo skuteczną chemioterapię oraz chłoniaki agresywne (o wyższym stopniu złośliwości), które można dziś wyleczyć w 50-80%, pod warunkiem wczesnego rozpoznania.
W Polsce, według danych rejestru Polskiej Grupy Badawczej Chłoniaków, notuje się rocznie 6000 nowych zachorowań na chłoniaki nieziarnicze i około 1000 na ziarnicę złośliwą.

Cynizm rozliczeń

Pod względem stosowanych programów, leczenie chłoniaków w Polsce niewiele różni nas od standardów przyjętych w klinikach światowych.
Różnica sprowadza się do okresowego braku dostępności do niektórych terapii wysokokosztownych, szczególnie pod koniec roku kalendarzowego, gdy wyczerpane są limity wyznaczone przez płatnika.
- Kładzie nas biurokracja - mówi dr Janusz Meder, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego w Warszawskim Centrum Onkologii. - Urzędnicy w NFZ liczą słupki i chcą wpływać na to, jak lekarz ma leczyć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH