Centrum Pulmonologii i Alergologii SA w Karpaczu, czyli jak "szpital marszałkowski" stał się akcyjną spółką pracowniczą

- Pani prezes Beata Bokiej jest naszą gwiazdą - tak na konferencjach przedstawia szefa Centrum Pulmonologii i Alergologii SA w Karpaczu, przewodniczący Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Marek Wójtowicz.
Była pierwszym menedżerem w woj. dolnośląskim, który przeprowadził prywatyzację dużego szpitala, wcześniej go likwidując, a potem tworząc akcyjną spółkę pracowniczą.
Towzorując się na przykładzie szpitala, w którym dowodzi Beata Bokiej, starostowie przeprowadzali przekształcenia podległych im placówek w regionie. Dzisiaj ten sposób na restrukturyzację jest już często stosowany, ale wcześniej był ćwiczony w Karpaczu przez 300-osobowy personel placówki, który zaufał dynamicznej menedżer.

TRUDNIEJ Z WŁADZĄ

NZOZ powstał w firmie, gdzie sami pracownicy kupili cały majątek. Mimo pesymistycznych prognoz, firma się nie zawaliła.
- Kiedy tworzyliśmy coś nowego, najtrudniejsze, wbrew pozorom, wcale nie były uzgodnienia z załogą - mówi prezes Beata Bokiej.
Do dzisiaj najgorzej wspomina rozmowy z władzą, czyli organem założycielskim, jakim dla szpitala był Urząd Marszałkowski: - Z wielkim trudem negocjowaliśmy możliwości i formy restrukturyzacji. Najtrudniej było w ogóle uzyskać zgodę, ustalić warunki likwidacji i powołania nowej jednostki. To trwało, bo zmieniali się ludzie na stanowiskach.
Odniosłam wrażenie, iż obawiali się sytuacji, że ktoś się na tym wzbogaci. Nikt się nie wzbogacił, bo nawet dywidenda nie jest wypłacona, gdyż trzeba zapłacić bankowi kredyt zaciągnięty na zakup szpitala. Radzimy sobie, mamy płynność finansową.
W oparciu o doświadczenia prywatyzacji Centrum Pulmonologii i Alergologii w Karpaczu można wskazać plusy i minusy zarządzania placówką niepubliczną.

PLUSY PRZEWAŻAJĄ

Pewną "wadą", z punktu widzenia menedżera, może okazać się większa odpowiedzialność i ryzyko kierowania NZOZ-em, ale jest to cena tak bardzo przez wielu dyrektorów oczekiwanej samodzielności. Inne niuanse to, zdaniem Beaty Bokiej, m.in.: bardziej restrykcyjne traktowanie ZOZ-ów prywatnych niż publicznych polegające na niewielkich możliwościach układania się z dostawcami, większe ryzyko finansowe związane z uzyskaniem kredytów, gdyż NZOZ-y z jednej strony dysponują kapitałem własnościowym, którym można zabezpieczyć kredyt, ale z drugiej nie mają zaplecza w postaci samorządu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH