Musimy zredukować ryzyko amputacji

W Polsce amputacje kończyn dolnych przeprowadza się nawet 7 razy częściej niż np. w Holandii. U podstaw tej sytuacji leży późna diagnostyka miażdżycy i cukrzycy - głównych przyczyn zmian prowadzących do konieczności przeprowadzenia takich zabiegów.

Jak podkreślają angiolodzy, w przypadku 90% chorych wczesna profilaktyka skutecznie mogłaby zapobiec takim dramatom. Podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, uczestnicy sesji "Angiologia - problemy i wyzwania" rozmawiali m.in. o działaniach, jakie należy podjąć, aby zredukować do minimum ryzyko amputacji, których w Polsce wykonuje się zdecydowanie za dużo w porównaniu z wieloma krajami.

Koszty to nie tylko protezowanie i rehabilitacja

Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym liczba amputacji wzrasta. Prof. Agata Stanek, wojewódzki konsultant w dziedzinie angiologii w woj. śląskim, podkreślała, że amputacje to olbrzymi problem wciąż pomijany przez decydentów. W efekcie w kraju wciąż dokonywanych jest wiele amputacji, których można było uniknąć.

- Amputacje wiążą się z wysokimi kosztami, które wynikają nie tylko z konieczności protezowania i rehabilitacji tych pacjentów. Chodzi też o koszty społeczne - mówiła profesor.

Zwraca uwagę, że gros takich zabiegów można by uniknąć, stosując u chorych wczesne leczenie, farmakoterapię, zmianę stylu życia i rehabilitację. Jak podkreśliła, bardzo dobre efekty profilaktyczne przynosi np. trening marszowy.

- W Polsce średnio na 100 tys. mieszkańców przypada 7 amputacji - podała profesor. - Biorąc pod uwagę te same wskaźniki, w Danii są to 2, a w Holandii 1 amputacja. W 2012 r. w Polsce było 12 tys. amputacji. To tak jakby kończynę w ciągu roku stracili wszyscy mieszkańcy Ciechocinka - podkreślała prof. Stanek.

Profesor wyjaśniała, że główną przyczyną amputacji jest miażdżyca, szczególnie gdy połączona jest z cukrzycą. Inne czynniki ryzyka to wiek, zaburzenia lipidowe, palenie papierosów czy nadciśnienie tętnicze.

- W kraju wciąż miażdżycę kojarzy się tylko z chorobami serca. Niestety, jednym z jej dramatycznych objawów, często niezauważanym, jest choroba naczyń obwodowych. A to właśnie miażdżyca naczyń ma najbardziej dramatyczny przebieg. Nieleczona prowadzi do powikłania, jakim jest krytyczne niedokrwienie kończyn (KNK) - tłumaczyła prof. Stanek.

Dane wskazują, że 25% takich pacjentów umiera w ciągu roku, u kolejnych 25 konieczna jest już amputacja. I tylko w połowie przypadków lekarze są w stanie pomóc chorym tak, by zachowali kończyny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH