Goście Mistrzostw Europy oczekują od polskiej ochrony zdrowia unijnych standardów

Euro 2012 to nie tylko budowa stadionów i autostrad. To także wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia.
Trzeba założyć, że rzesza kibiców i turystów, którzy przyjadą do Polski oraz ich koncentracja w miastach objętych rozgrywkami, w znaczny sposób spotęguje problemy, z jakimi może się w tym czasie borykać system.
Problem nabiera rozmiarów także dlatego, że goście Euro 2012 są przyzwyczajeni do znacznie wyższego standardu usług medycznych niż obowiązującego u nas teraz i zapewne w najbliższej przyszłości. I dlatego w wyścigu o pieniądze (na drogi, autostrady, stadiony, bazę hotelową, gastronomiczną itd.) nie może zabraknąć przedstawicieli ochrony zdrowia. Szansa pozyskania funduszy dla naszych potrzeb jest uzależniona od należytego - żeby nie powiedzieć - perfekcyjnego, zdiagnozowania aktualnej sytuacji obliczonej na potrzeby 38-milionowego społeczeństwa. Ale nie tylko. Uzależniona jest także od problemów, które mogą wyniknąć z faktu, że w danym miejscu gwałtownie przybędzie potencjalnych pacjentów.

Szkoda utraconego czasu

Realia polityczne i ekonomiczne nie skłaniają do postawienia tezy o tym, że cztery lata i środki unijne (tudzież efekty wyraźnego wzrostu gospodarczego) wystarczą, by chronicznie niedoinwestowana, niejednokrotnie wewnętrznie skonfliktowana ochrona zdrowia wzniosła się na wyżyny przyzwoitego, unijnego standardu. Jednak można zaryzykować stwierdzenie, że należycie przygotowany program z pewnością przyniósłby rezultaty, których osiągnięcie obecnie wydaje się mało realne.
Z niepokojem trzeba jednak stwierdzić, że miniony czas dzielący nas od decyzji o powierzeniu organizacji mistrzostw jest czasem straconym. Przyczyn tego stanu rzeczy można dopatrywać się w dwóch źródłach.
Pierwsze, to wyraźna koncentracja rządu i samorządów na problematyce dotyczącej infrastruktury technicznej mistrzostw (drogi, autostrady, lotniska, stadiony, hotele itp.).
Jest to o tyle zrozumiałe, że zalety systemu zmodernizowanej infrastruktury będą bezpośrednio odczuwali wszyscy uczestniczący w Euro 2012. Nie można tego powiedzieć o osobach korzystających w tym czasie lub wymagających natychmiastowej pomocy medycznej. Ich liczebność będzie zdecydowanie mniejsza od ogólnej uczestników mistrzostw.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH