Możemy wygrać walkę z HCV

Dzięki nowoczesnym terapiom wywołane przez wirusa HCV przewlekłe zapalenie wątroby typu C będzie pierwszą w historii medycyny chorobą przewlekłą, którą można całkowicie wyleczyć u prawie wszystkich chorych. Upowszechnienie takiego leczenia dziś oznacza pozbycie się w Polsce problemu HCV już w roku 2030 - podkreślają eksperci.

Szanse, że tak się stanie, są jednak niewielkie… decydenci bowiem wciąż ograniczają Polakom dostęp do innowacyjnych leków. - Skuteczność najnowszych leków wynosi prawie 100%. Większość pacjentów będzie mogła z nich skorzystać, jeśli tylko zostaną one objęte refundacją - mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego.

Dostępne dla zamożnych

Jak podkreśla, pojawiły się leki, które pozwalają wyleczyć wirusowe zapalenie wątroby w ciągu kilkunastu tygodni, bez skutków ubocznych nieodłącznie związanych ze stosowanym dotychczas w terapii WZW interferonem. W dodatku nowe leczenie może być skuteczne u ponad 90% pacjentów.

- Wprowadzone obecnie i nadchodzące nowe terapie stanowią ogromną szansę również dla pacjentów wcześniej leczonych nieskutecznie lub dla tych, którzy nie mogli być leczeni interferonem. Dotyczy to również chorych z zaawansowanymi chorobami wątroby, ale też osób po przeszczepieniu tego narządu. W rezultacie prawie wszyscy z nich będą mogli zostać wyleczeni, a choroba może być wyeliminowana - zaznacza prof. Waldemar Halota, prezes Polskiej Grupy Ekspertów HCV.

Jak zwraca uwagę, najnowsze leki pozwalają całkowicie wyeliminować wirusa HCV. Jednak - jak dodaje - zbyt wielu pacjentów nie ma możliwości skorzystania z nowoczesnych terapii: - Praktycznie najnowsze leki dostępne są tylko dla tych chorych, którzy powoli "odchodzą", bo inne leczenie już dla nich jest nieskuteczne - stwierdza prof. Halota.

Nowoczesne leki nie są poza tym tak szybko wdrażane do terapii jak wygląda to w innych państwach UE. - Pierwsze dwa leki z grupy DAA (leki działające bezpośrednio na wirusa - direct acting antivirals) - telaprewir i boceprewir, zostały zarejestrowane w UE w roku 2011. Polscy pacjenci dostęp do nich uzyskali blisko dwa lata później. Obecnie terapia z ich zastosowaniem jest refundowana w Polsce zaledwie u 20% chorych - wyjaśnia prof. Flisiak.

Leki drugiej generacji - simeprewir i sofosbuwir, umożliwiające terapię bez interferonu zostały zarejestrowane w bieżącym roku, co oznacza ich dostępność dla pacjentów w kilku krajach Unii Europejskiej, lecz nie w Polsce. Profesor Flisiak obawia się, że i w tym przypadku nasi pacjenci znów będą czekać na nowe leki najdłużej w Europie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH