Może zabraknąć internistów

Jakość kształcenia internistów w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie. Lekarze, którzy kończą specjalizację z interny, są bardzo dobrze przygotowani i z powodzeniem mogą konkurować ze swoimi kolegami z innych krajów - uważa prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych i ordynator Oddziału I Wewnętrznego Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie.

- Wystarczy spojrzeć na tych, którzy wyjechali z Polski z powodów ekonomicznych czy innych. Oni świetnie sobie radzą za granicą i niezwykle szybko zdobywają wysoką pozycję w swoim środowisku pracy - zaznacza konsultant.

W innych krajach interna przesuwa się w kierunku geriatrii z powodu starzenia się społeczeństw. - My również ściśle współpracujemy z geriatrami, których w Polsce jest niewielu. W Stanach Zjednoczonych są lekarze hospitaliści, ale generalnie na całym świecie nie odchodzi się od interny, wraca się do podkreślenia znaczenia specjalizacji podstawowych. W Polsce natomiast jest, chyba najwięcej w Europie, specjalizacji szczegółowych, co nie jest dobrym rozwiązaniem.

- Podstawą jest utrzymanie na dobrym poziomie specjalizacji podstawowych. Ogólne wykształcenie lekarskie jest niezbędne - tłumaczy Rynkowi Zdrowia prof. Imiela.

I dodaje: - Jeśli padnie lub pogorszy się jakość pediatrii bądź interny w Polsce, to pod znakiem zapytania stanie rozwój i jakość całej medycyny w naszym kraju.

Niepokojąca tendencja

Już teraz, zdaniem profesora, mamy za mało lekarzy internistów, a w przyszłości ta liczba może niepokojąco się zmniejszyć. Wszystko z powodu zmian w systemie specjalizacji, który ma opierać się na tzw. modułach.

- Będzie to wyglądało tak, że w każdej szczegółowej specjalizacji, jak np. kardiologia, pulmonologia czy gastrologia, pojawi się, dzięki naszym staraniom, moduł internistyczny, który będzie trwał 3 lata. W tej chwili kończymy układać jego program.

Zależy nam na tym, żeby każdy specjalista posiadał odpowiedni zasób ogólnej wiedzy lekarskiej - mówi profesor.

- To bardzo ważne, ponieważ bez tej wiedzy lekarz ukierunkowany wąsko na daną specjalizację miałby problem z leczeniem tych chorych, którzy, np. w przypadku kardiologa, oprócz choroby serca mają inne schorzenia współistniejące. Zwykle pacjent ma kilka dolegliwości ze strony różnych organów, dlatego lekarz bezwzględnie powinien posiąść wiedzę z zakresu interny - tłumaczy nasz rozmówca.

Specjalizacje modułowe wprowadzono po to, by skrócić kształcenie specjalistyczne, co znowu pozwoli na zwiększenie liczby specjalistów.
Wcześniej np. specjalizację z gastrologii można było rozpocząć dopiero po skończeniu 5-letniej specjalizacji z interny, co znacznie wydłużało ścieżkę specjalizacyjną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH