Może być jeszcze lepiej

Wycena małoinwazyjnych zabiegów urologicznych w porównaniu z innymi dziedzinami medycyny ma się nie najgorzej. Eksperci zwracają jednak uwagę na niedoszacowanie niektórych procedur, zaniżoną wycenę pracy lekarza oraz błędy systemowe w procesie refundacji.

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że wycena małoinwazyjnych procedur urologicznych z roku na rok wzrasta. Jeszcze w 2008 r. orientacyjna średnia wycena NFZ za jeden tzw. produkt rozliczeniowy z zakresu świadczeń "urologia-chirurgia jednego dnia" wynosiła 855 zł. Już w 2009 r. przekroczyła 1 tys. zł, a w 2010 r. wynosi 1041 zł. Zdecydowanie najpopularniejszym zabiegiem małoinwazyjnej urologii jest tzw. pozaustrojowe kruszenie kamienia (ESWL). Jego średnia wycena wzrosła z 863 zł w 2008 r. do 892 zł w 2009 r., by w 2010 r. osiągnąć średni poziom 915 zł.

Przyzwoicie, ale...

- Trzeba przyznać, że w urologii sprawa wyceny została do pewnego stopnia uregulowana - mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Wojciech Pypno, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie urologii, ordynator Oddziału Urologii w Samodzielnym Szpitalu Klinicznym im. prof. W. Orłowskiego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Profesor wyjaśnia, że reprezentacja Polskiego Towarzystwa Urologicznego (PTU) wielokrotnie negocjowała z prezesem NFZ płatności za poszczególne procedury urologiczne. PTU bardzo dokładnie wyliczyło rzeczywiste koszty procedur w przeciętnym oddziale urologicznym w naszym kraju. Przedstawiło konkretne argumenty finansowe i metodologiczne.

Dzięki temu wynegocjowało przyzwoite wyceny, choć nie do końca satysfakcjonujące środowisko lekarskie.

Wśród małoinwazyjnych zabiegów urologicznych są takie, które są dobrze wycenione (jak wspominany już zabieg ESWL), jednak są także procedury niedoszacowane.

- Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że chirurgia, jako taka, jest ciągle jeszcze preferowana przez NFZ. Tymczasem tego typu zabiegi w niektórych schorzeniach urologicznych straciły już swoje znaczenie - zaznacza prof. Wojciech Pypno. - Nacisk płatnika powinien być kładziony na zabiegi małoinwazyjne.

Dr Igal Mor, współzałożyciel i dyrektor zarządzający NZOZ-em Szpitala Mazovia, urolog z wieloletnim stażem, zauważa tendencję, zgodnie z którą procedury bardziej nowoczesne są na ogół słabiej wycenione.

Poza tym nawet w powszechnie już realizowanych procedurach małoinwazyjnych dr Mor spotyka się z nieuwzględnianiem wielu kosztów w wycenie. Najczęściej pomijanym elementem są ceny kosztownego sprzętu jednorazowego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH