Pięć lat temu Naczelna Izba Lekarska i Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych utworzyły system pn. "Monitorowanie agresji w ochronie zdrowia" (MAWOZ). Miał umożliwić lekarzom i pielęgniarkom zgłaszanie przypadków agresji w miejscach pracy. Czy zdał egzamin?

Z danych z systemu wynika, iż pacjenci najczęściej atakują lekarzy, którzy nie chcą im wypisać zwolnienia na żądanie lub odmawiają przyjęcia poza kolejką.

- Wpisy w systemie dokonywane są na bieżąco. W tym roku zarejestrowaliśmy cztery, ostatni z 19 lutego 2015 r. Łącznie dokonano 157 wpisów. Najwięcej pojawiło się w latach 2011-2012. W ubiegłym roku było mniej zgłoszeń niż w poprzednich latach - informuje nas Milena Kruszewska z biura prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej.

System pomaga w podjęciu działań dotyczących przypadków agresji. Na stronie internetowej NIL jest aplikacja, za pomocą której można zgłosić przypadek agresji słownej, fizycznej czy internetowej.

Jest także poradnik, który informuje, iż osoba pokrzywdzona może w przypadku zniesławienia czy zniewagi przez pacjenta wystosować przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia. Natomiast w przypadku naruszenia nietykalności cielesnej lub spowodowania obrażeń ciała powinna złożyć zawiadomienie do prokuratury.

Statystyki i rzeczywistość

Rzecznik praw lekarzy Zbigniew Brzezin podkreśla, że niekoniecznie statystyki z MAWOZ-u odzwierciedlają rzeczywisty stan zjawiska agresji wobec personelu medycznego. - Takie zgłoszenia do systemu są bowiem zupełnie dobrowolne.

Jako przykład zgłoszenia podaje agresywne zachowanie pacjenta spowodowane tym, że nie został on natychmiast poproszony do gabinetu z powodu 2-3-minutowego wypełniania przez lekarza dokumentacji poprzedniego, trudnego diagnostycznie chorego.

Dodaje: - Zgłaszane są też przypadki agresji czynnej, czyli usiłowania uderzania, kopania, szarpania lekarza przez rodzinę pacjenta. Lekarz może zgłosić sprawę do naszego systemu, do prokuratury, lub też odstąpić od szukania sprawiedliwości.

Z danych NIL wynika, iż 40% lekarzy doświadczyło agresji ze strony pacjentów. Takie przypadki zdarzają się najczęściej w szpitalach, na izbach przyjęć i w przychodniach rodzinnych. Najczęstsze formy agresji wobec lekarzy to wyzwiska, groźby, rękoczyny.

Niska szkodliwość czynu?

Nie zawsze agresywni pacjenci są pod wpływem alkoholu; trzeźwi również nie potrafią trzymać nerwów na wodzy. Najczęściej sytuacje, które wyzwalają agresję u pacjentów - poza długim okresem oczekiwania w szpitalnym oddziale ratunkowym - można uznać za błahe. Lekarze wymieniają tu choćby radę zrzucenia nadwagi choremu z bólem kolan ważącemu 150 kg przed rozpoczęciem leczenia, czy wypisanie na receptę jednego opakowania leku zamiast żądanych przez pacjenta dwóch.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH