Środowiska pacjentów alarmują ws. niekorzystnych zmian od 1 stycznia 2016 r. w refundacji powszechnie stosowanych leków immunosupresyjnych i przeciwwirusowych dla osób po przeszczepach narządów. Niepokój wyraża także były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Podczas konferencji prasowej 28 grudnia kierownictwo resortu zdrowia poinformowało, że w wykazie leków refundowanych, który obowiązuje od 1 stycznia, znajdują się leki immunosupresyjne, za które pacjenci ponoszą opłatę ryczał tową. MZ wyjaśniło, że w nowym wykazie są leki generyczne zawierające te same substancje czynne (w takiej samej postaci i ilości), którymi pacjenci byli leczeni dotychczas. Wskazało ponadto, że chodzi o Ceglar (lek zawierający substancję czynną walgancyklowir) oraz Envarsus (lek zawierający substancję czynną takrolimus).

Działają tak samo

Resort przypomniał, że odpowiedniki są dopuszczane do obrotu na podstawie porównawczych badań klinicznych, w czasie których musi zostać udowodnione, że wchłaniają się w takim samym czasie i osiągają takie samo stężenie we krwi, jak zarejestrowany wcześniej lek innowacyjny.

Odpowiedniki różnią się nazwą handlową, pod którą są sprzedawane, mają inne opakowania, czasem inny kształt lub kolor tabletek, ale zawierają dokładnie tę samą substancję czynną. MZ podkreśliło, że standardy badań nad biorównoważnością są jednakowe m.in. w Unii Europejskiej, USA i Japonii.

Tymczasem Bartosz Arłukowicz zwrócił uwagę 29 grudnia na konferencji prasowej w Sejmie, że leki proponowane przez resort zdrowia nie zostały przebadane u dzieci. Przekonywał, że z sygnałów, jakie otrzymuje, wynika, iż lekarze nie są w stanie zaproponować małym pacjentom skutecznej terapii w przystępnej cenie.

- Dzieci nie były poddane badaniom klinicznym, jeśli chodzi o leki, które znajdą się na liście refundacyjnej. Ceny leków stosowanych u dzieci dramatycznie wzrosły nawet o kilkaset procent. Środowiska naukowe związane z transplantologią mówią jasno, że gwałtowne zmienianie terapii w jej trakcie jest niewskazane, organizm pacjenta musi zostać na to przygotowany - podkreślił.

Bezpieczeństwo pacjenta

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł odnosząc się do słów posła PO, ocenił na konferencji 29 grudnia, że „wrzawa”, jaką podnosi Arłukowicz, nacechowana jest złą wolą, bo „zaburza i podminowuje poczucie bezpieczeństwa pacjentów”. Minister zapewnił, że pacjenci po przeszczepach mogą czuć się bezpieczni, bo „leki będą tanie”. - Nie ma się czego bać, wszystko jest pod kontrolą - zadeklarował.

Odpowiadający w MZ za politykę lekową wiceminister Krzysztof Łanda przekonywał, że skuteczność leków - innowacyjnego i jego odpowiednika - jest identyczna, zarówno jeśli chodzi o efekty zdrowotne, jak i profil bezpieczeństwa. - Badania potwierdzają równoważność kliniczną - zapewnił.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH