W specjalnej uchwale Senatu podjętej w 2002 roku w sprawie ustanowienia Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych senatorzy zawarli słowa oddające dramatyczną prawdę dotyczącą losów setek tysięcy rodaków, którzy zachorują na raka: "Pomimo że obecny stan wiedzy medycznej umożliwia rozpoznanie 70% nowotworów w okresie, kiedy nie doszło jeszcze do przerzutów odległych, wyleczenie lub pięcioletnie przeżycie uzyskuje się tylko u 30% chorych. (...) sytuacja ta jest głęboko niepokojąca...".

Trzy lata później to przesłanie stało się podstawą do uchwalenia przez Sejm wspomnianego programu i - co bardzo ważne - zapewnienia środków na jego realizację.

10 zadań

Nakłady z budżetu państwa na prowadzenie działań przewidzianych w ramach programu nie mogą być w poszczególnych latach mniejsze niż 250 milionów złotych.

Ustalono 10 zadań, na które mają być wydatkowane te pieniądze, m.in.: wprowadzenie populacyjnych programów wczesnego wykrywania raka szyjki macicy, piersi, jelita grubego oraz wybranych nowotworów u dzieci; zwiększenie dostępności metod wczesnego rozpoznawania nowotworów oraz wdrożenie procedur zapewnienia jakości diagnostyki i terapii; uzupełnienie oraz wymiana wyeksploatowanych urządzeń do radioterapii i diagnostyki nowotworów; upowszechnienie metod leczenia skojarzonego.

W ubiegłym roku minął półmetek realizowania programu. Miarą jego powodzenia są pierwsze wyniki uzyskiwane w programach skriningowych i osiągana skuteczność leczenia (o czym piszemy w tekstach raportu RZ). Jak dotąd wyraźnego populacyjnego sukcesu dotyczącego przeżywalności w chorobach nowotworowych nie ma, ale też - co podkreślają lekarze - jest to program na miarę pracy jednego pokolenia. Jego realizacja wymaga żelaznej konsekwencji.

Jak dotąd wyraźna zmiana uzyskana dzięki programowi dotyczy możliwości leczenia skojarzonego. W chwili wprowadzania NPZChN (2005 rok) ośrodki onkologiczne nie dysponowały wystarczającą liczbą urządzeń do nowoczesnej radioterapii, a w większości regionów kraju dostępność tej metody leczenia była bardzo ograniczona. Długie oczekiwanie na podjęcie leczenia napromienianiem często krytycznie obniżało jego skuteczność.

Podczas konferencji Rynku Zdrowia "Onkologia w Polsce 2011 - kiedy zaczniemy wygrywać z nowotworami?" prof. Marian Reinfuss, konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej, dyrektor Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie Oddział w Krakowie, przekazał dobrą wiadomość: - W ostatnich latach nastąpił bardzo znaczący postęp, który z całą odpowiedzialnością można nazwać przełomem w zakresie zarówno wyposażenia, jak i realizacji procedur radioterapii onkologicznej w Polsce.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH