Medyczne cuda w powiatach

Kiedyś było tak: małe szpitale powiatowe i miejskie wykonywały na podstawowych oddziałach rutynowe zabiegi, a szpitale wojewódzkie, specjalistyczne i uniwersyteckie kliniki zajmowały się skomplikowanymi przypadkami, wdrażały nowe technologie medyczne, a niektóre prowadziły także dydaktykę. To przeszłość.

Twarde prawa rynku wykoślawiły modelowe rozwiązanie. Kliniki wykonają również proste zabiegi, a placówki powiatowe robią to, co twórcom systemu się nie śniło. Daleko odeszliśmy od modelu opartego na stopniach referencyjnych szpitali.

- Wszyscy zazdrościli nam zintegrowanego i przejrzystego systemu, mimo że miał swoje wady. Został rozwalony. Teraz w klinikach przeprowadza się banalne zabiegi, które mogą wykonywać szpitale powiatowe - opowiada Zdzisław Ziółkowski, obecnie doradca zarządu Powiatowego Centrum Zdrowia w Brzezinach, wcześniej - przez osiem lat (2007-2015) - dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach.

To on znalazł prywatnego inwestora, który kupił 51% udziałów w szpitalnej spółce (powiat zachował w PCZ 49%) i tym samym przyczynił się do "rozwalenia sytemu".

W poszukiwaniu niszy

Nie było innego wyjścia. Brzeziny są koło Łodzi, a tam - Uniwersytet Medyczny, kliniki, instytuty, wielkie szpitale specjalistyczne i równie duże miejskie. Powiatowa lecznica musiała znaleźć sobie miejsce w konkurencyjnym otoczeniu.

Trzeba było wejść w rynkową niszę. - Szukaliśmy obszarów niszowych, czegoś, czym się nikt nie zajmuje - wspomina. Tłumaczy, że kontrakty rozdzielane na powiaty są niskie. Trudno się zbilansować lecznicom powiatowym.

W efekcie w Brzezinach powstało pierwsze w Polsce Centrum Leczenia Chorób Jelita Grubego, kierowane przez prof. Adama Dzikiego, jednego z najlepszych na świecie specjalistów w tej dziedzinie. Szpital jest dziś jedną z najnowocześniejszych placówek medycznych w woj. łódzkim.

- To profesor - kiedy zastanawialiśmy się nad profilem szpitala - zwrócił uwagę, że na świecie tworzone są centra. Chodzi o to, żeby nie robić po kilka spektakularnych operacji, bo w ten sposób lekarze nie nabędą doświadczenia. Teraz u nas przeprowadza się po trzy zabiegi dziennie w zakresie chirurgii onkologicznej, w roku jest to 600-700 zabiegów. To u nas uczą się lekarze. Zwiększamy sprzedaż i podnosimy markę szpitala - mówi Ziółkowski.

Na tym nie koniec. Do Brzezin ściągnięto też ortopedę Grzegorza Sobieraja, który specjalizuje się w leczeniu kontuzji kolana u sportowców Wraz z ortopedami ze Szpitala im. Sonnenberga w Łodzi, w którym zapowiadano likwidację oddziału ortopedycznego, stworzył zespół lekarzy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH