Masowo wypowiedzą klauzulę opt-out?

Lekarze będą wypowiadać klauzulę opt-out, która pozwala pracować dłużej, niż przewidują obowiązujące normy -zapowiedzieli 30 października lekarze-rezydenci. Co na to dyrektorzy szpitali? Czy będą w stanie zapewnić normalne funkcjonowanie szpitali?

Od dzisiaj masowo rozpoczynamy wypowiadanie tzw. klauzuli opt-out, czyli przestajemy pracować niebotyczną liczbę godzin, przestajemy pracować niezgodnie z Kodeksem pracy; przestajemy być zmęczeni; przestajemy łatać dziury systemowe, przestajemy traktować pacjentów jako cyfry, tak jak każe nam NFZ - powiedział 30 października na konferencji prasowej w Warszawie wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński.

W ten sposób rezydenci zmienili formę protestu - z głodówki (trwała od 2 października) na masowe wypowiadanie klauzuli opt-out.

Co na to dyrektorzy szpitali?

Anna Prokop-Staszecka, dyrektor Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, nie martwi się wypowiedzeniami opt-outów, ponieważ, jak mówi, "w większości oddziałów zabiegowych i anestezjologicznych czy intensywnej terapii lekarze mają kontrakty".

- Ale wiadomo, że lekarzy nie ma i dla niektórych szpitali to będzie dramat - przyznaje i dodaje: - Jeżeli lekarze by przestrzegali czasu pracy, to bardzo wiele szpitali nie będzie miało żadnego obsadzenia izb przyjęć, nocnej i świątecznej opieki.

Choć zaznacza, że "lekarze mają rację", a ich postulaty są słuszne, przestrzega przed niezadowoleniem pacjentów po zmianie formy protestu z głodowego na polegający na ograniczeniach w czasie pracy. - To odbije się rykoszetem, pacjenci przestaną bronić lekarzy. Dotychczas rozumieli ich problemy - przepracowanie, niskie płace. Gdy jednak uciążliwość będzie większa, pacjenci, którzy w tej chwili są naszymi przyjaciółmi, zwrócą się przeciwko nam - mówi i tłumaczy, że spowoduje to jeszcze większe kolejki do świadczeń.

Poważne problemy z dyżurami

Wojciech Szrajber, dyrektor Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi, zapytany o plany masowych wypowiedzeń klauzul opt-out, mówi wprost: - Będę miał poważne problemy z zapewnieniem obsady dyżurowej. Będę musiał wykonywać jakieś manewry typu jeden dyżurant na dwa, trzy oddziały.

Wyjaśnia, że w zarządzanym przez niego szpitalu jest ok. 50. rezydentów i ok. stu lekarzy na etatach; wszyscy mają podpisaną klauzulę opt-out.

- Wszystkich lekarzy jest ok. 460. Ale mam 32 oddziały i na każdym z nich, dla zapewnienia dyżurów, potrzebuję opt-outu. Szacuję, że to ok. 4 tys. dyżurów w skali roku - wylicza i dodaje: - Trzeba pamiętać, że szpital jest jeszcze dodatkowo w specyficznej roli, bo jesteśmy centrum urazowym. Dlatego utrzymuję nawet trzech chirurgów na dyżurze. Jeśli protest przybierze charakter masowy, może być naprawdę poważny problem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH