Praktyka dowodzi, że dla jakości zarządzania szpitalem mniej istotne pozostaje to, czy osoba na kierowniczym stanowisku kończyła studia medyczne, ekonomiczne, prawnicze czy też inne. Ważne jest, aby uzupełniła wiedzę w "brakujących sektorach" swojej edukacji, ponieważ zarządzanie szpitalem to sprawa interdyscyplinarna.

Poza tym musi mieć w charakterze to "coś", co kreuje lidera i sprawnego, odważnego menedżera.
Właściwemu uzupełnieniu wiedzy służą szkolenia podyplomowe w zarządzaniu służbą zdrowia, które oferuje w Polsce blisko 80 ośrodków, z tego 22 są akredytowane przez STOMOZ w realizowanym od 2000 r. Programie "Quality, Accreditation, Scholarship", finansowanym ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Te ośrodki rekomendujemy, bowiem znamy ich programy i uważamy za godne polecenia.
Przez ostatnie 4 lata przyznaliśmy ponad 400 stypendiów uczestnikom takich studiów.

Z UKŁADU, ALE KOMPETENTNY

Posiadanie przez dyrektora dyplomu uzupełniających studiów podyplomowych w zakresie zarządzania służbą zdrowia lub szybkie jego uzyskanie po awansie, jest wymagane przepisami ustawy o ZOZ. Kończy je więc także dyrektor, który zostanie powołany na to stanowisko przez lokalny "układ polityczny".
Za zadłużenie szpitali i innych SPZOZ w małym stopniu ponoszą winę ich szefowie czy organy założycielskie. Przyczyną jest przede wszystkim zbyt mała pula pieniędzy w systemie ochrony zdrowia, nie przekraczająca obecnie 3,8% PKB (powinno być co najmniej 6%). Za ewenement należy przyjąć, że menedżerowie, jak też lekarze i pielęgniarki, działają skutecznie w takim systemie - będąc źle opłacanymi i niepewnymi przyszłości.

JAK NA FRONCIE

Miałem okazję poznać jakość pracy i przygotowanie zawodowe menedżerów służby zdrowia w różnych krajach. Mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że nasi dyrektorzy są dobrzy na tle kolegów z zagranicy.
Główne cechy polskich menedżerów to innowacyjność, "końskie" zdrowie i odwaga. Po prostu, są skazani na codzienne podejmowanie kluczowych decyzji w zmieniającym się otoczeniu i prawodawstwie. To jak na froncie - gdy ktoś szybko podejmuje decyzje, staje się dobrym dowódcą. Gdy jest słaby, szybko odpada, a na jego miejsce przychodzi lepszy.
Koledzy z zachodniej Europy nie podlegają takiej presji, działają bowiem w uporządkowanym prawnie otoczeniu.
Oczywiście, nie jest tak, aby nie mogło być lepiej. Na przykład skuteczność dyrektorów mogłoby podnieść upowszechnienie kontraktów menedżerskich - wynajęcie fachowca dla zrealizowania określonego zadania, tak jak np. trenera piłkarskiego. Taki kontrakt pozwala na silniejsze umocowanie dyrektora wobec pozostałej kadry zarządzającej, ale też natychmiastowe rozliczenie za złe wyniki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH