Niektóre szpitale przypominają dziś galerie handlowe. To wygodne dla chorych i opłacalne dla placówek.

Fryzjer, sklep czy bufet nie tylko służą pacjentom podczas pobytu w szpitalu, ale bywają też źródłem całkiem niezłych dochodów, które ZOZ-y mogą wykorzystać m.in. na inwestycje. Szpitale mają jednak różne podejście do wydzierżawiania swoich powierzchni, o ile w ogóle dysponują "wolnymi metrami".
Sklep z artykułami spożywczymi, kiosk z gazetami czy zakład fryzjerski na terenie szpitala wydają się dzisiaj czymś zupełnie naturalnym - zarówno jako infrastruktura handlowo-usługowa dla pacjentów, jak i dodatkowe źródło przychodów dla wątłego budżetu placówek.
Odwiedzając warszawskie szpitale łatwo zauważyć, że większość z nich wybudowano nie myśląc o zapewnieniu powierzchni na dodatkowe usługi. W wielu z nich brakuje choćby kawiarni, w której pacjenci mogliby spędzić czas z rodziną w porze odwiedzin. W porównaniu z nimi, nowo wybudowane placówki - pod względem ilości sklepów czy barów - przypominają galerie handlowe.
W warszawskim Szpitalu Bielańskim są m.in.: fryzjer z manicure, całodobowa apteka, kiosk spożywczy, kiosk z prasą, sklep z pomocami ortopedycznymi i placówka banku.
- Fryzjer nie tylko obsługuje pacjentów w zakładzie, ale także przychodzi do sal na oddziałach - mówi Barbara Udrycka, rzeczniczka Szpitala Bielańskiego.

Jedni nie chcą, inni nie mogą

Mniej punktów usługowych posiada natomiast Szpital Praski p.w. Przemienienia Pańskiego. Pacjenci i odwiedzający chorych mają do dyspozycji dwa bary i kiosk z gazetami. Jak informuje Henryk Janiak, zastępca dyrektora ds. aministracyjno-technicznych, w szpitalu nie ma wielu usług i sklepów z prostej przyczyny. Nie wpisują się one w przyjętą wizję działalności, a mówiąc kolokwialnie, chodzi o to, aby nie robić ze szpitala bazaru.
Znacznie gorzej mają za to pacjenci Szpitala Grochowskiego. W placówce nie ma sklepu ani baru. I nie chodzi tu jednak o koncepcję podobną do realizowanej w Szpitalu Praskim, ale o powód zupełnie prozaiczny.
- Nie mamy takich możliwości. Szpital funkcjonuje w budynku, który pierwotnie służył innym celom. Obiekt od lat jest modernizowany i dostosowywany do świadczenia usług medycznych. Brakuje w nim miejsca na uruchomienie działalności komercyjnych - tłumaczy Jolanta Stefanek, dyrektor finansowy szpitala.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH